![]() |
| Źródło |
Autor:
Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł:
Trucicielka i inne opowiadania
Tytuł oryginału: Concerto a
la memoire d'un ange
Data
wydania: luty 2011
Wydawnictwo:
Znak
Strony:
246
Ocena: 9/10 - wybitna
Twórczość
Erica-Emmanuela Schmitta była mi dotąd nieznana. Książki autora tyle razy
polecała mi moja przyjaciółka, aż wreszcie zabrałam się za jedną z nich. I zostałam oczarowana…
Opis książki:
Trucicielka
i inne opowiadania to zbiór czterech historii o namiętnościach i największych
skrywanych pragnieniach naszych bohaterów. Autor w swojej krótkiej formie porusza
kwestie poszukiwania miłości, nadziei czy zwątpienia. Uczuć, które w jednej
chwili mogą zmienić nasze życie… Każde z opowiadań jest inne. Każde od siebie niezależne. Pierwsze opowiadanie relacjonuje historię
kobiety – tytułowej Trucicielki oskarżonej o zabójstwo swoich trzech mężów, która postanawia wyznać wszystkie swoje grzechy na spowiedzi. Historia
zaskakuje nawet księdza. Następne opowiadanie mówi o uczuciach ojca, który stracił swoje dziecko. Trzecie z kolei ukazuje rywalizację dwóch mężczyzn, która doprowadza do tragedii. Ukoronowaniem książki jest historia życia
małżeńskiego pary prezydenckiej. Zupełnie odmienne niż to, co jesteśmy sobie w
stanie wyobrazić.
Moja opinia:
Jestem
zauroczona prozą Schmitta. Bogactwo emocji, które towarzyszyły mi podczas
lektury są nie do opisania. Zaskakujące zakończenia opowiadań to mocny punkt książki. Książka
jest ogromnie wciągająca, przeczytałam ją w jeden dzień. Bohaterowie są tak
prawdziwi, tak realni. Poznajemy ludzi z problemami, w trudnych sytuacjach
życiowych, których nie mogą rozwiązać. Nie są bez skazy, upadają, i podejmują
próby podnoszenia się. Schmitt uświadamia nam, że naszą największą bronią w
życiu są uczucia.
Autor poprzez te opowiadania pokazuje nam to, co każdy z nas skrywa głęboko w sobie. Nasze lęki, pragnienia i słabości. Opowiadania łączy motyw obsesji bohaterów. Jest ona w stanie zmienić człowieka nie do poznania. I pomyśleć, że tak często potrafi zawładnąć naszym życiem. Opowiadania ponadto łączy św. Rita – patronka chorych, problemów w małżeństwie oraz spraw beznadziejnych.
Autor poprzez te opowiadania pokazuje nam to, co każdy z nas skrywa głęboko w sobie. Nasze lęki, pragnienia i słabości. Opowiadania łączy motyw obsesji bohaterów. Jest ona w stanie zmienić człowieka nie do poznania. I pomyśleć, że tak często potrafi zawładnąć naszym życiem. Opowiadania ponadto łączy św. Rita – patronka chorych, problemów w małżeństwie oraz spraw beznadziejnych.
Zbiór
opowiadań wzbogaca fragment prywatnego dziennika autora z okresu, kiedy pisał książkę. Dzięki
tym zapiskom jeszcze lepiej poznajemy autora jako wyjątkowego pisarza i
człowieka.
Muszę
wspomnieć o okładce. Intrygująca, w tonach bieli i czerni.
Podsumowanie:
W
prozie Schmitta najbardziej urzekło mnie bogactwo emocji. Autor obnaża
człowieka i ukazuje w detalach ludzką duszę. Niezaprzeczalnie lektura zmusza do
refleksji. Z pewnością zacznę częściej sięgać po opowiadania, jak i również po
kolejną książkę autora z wielką ciekawością.
Przypominam o trwającym konkursie :)
Przypominam o trwającym konkursie :)
