Autor:
Michelle Zink
Tytuł: Strażniczka Bramy
Cykl/Seria:
Bliźniaczki Milthrope (tom 2)
Data
wydania: październik 2010
Wydawnictwo:
Telbit
Strony:
338
Ocena:
6/10 – dobra
Strażniczka
Bramy to drugi tom trylogii Michelle Zink, opowiadającej o
bliźniaczkach uwikłanych w starożytną przepowiednię (kontynuacja Proroctwa
sióstr – tu
recenzja). Mimo, iż po przeczytaniu pierwszej części miałam dość mieszane
uczucia, to byłam ciekawa dalszej historii bliźniaczek. A powszechnie wiadomo,
że utrzymanie kontynuacji nie jest łatwe i nie zawsze się to udaje. Jak będzie
w tym wypadku? Czy kontynuacja okaże się lepsza niż jej poprzedniczka? Chyba tak.
Opis książki:
Opis książki:
Proroctwo całkowicie odmieniło życie dwóch sióstr. Lia i
Alice. Strażniczka i Brama. Lia musi ochronić świat przed pojawieniem się
Samuela, który chcę zniszczyć ludzkość. Jej siostra Alice, całkowicie inna,
chce przywołać stwory na Ziemie. Lia chcąc uprzedzić siostrę, poszukuje
ukrytych kart księgi przepowiedni, które mogą zakończyć proroctwo. Wraz z
Kluczami, swoimi przyjaciółkami i Edmundem, wiernym towarzyszem wyruszają w
podróż na tajemniczą wyspę Altus, gdzie żyją Siostry i Bracia, którzy mogą jej
pomóc w poszukiwaniach. Bliźniaczki nie wiedzą, komu mogą zaufać. Wiedzą
jedynie, że nie mogą ufać sobie wzajemnie… Jak potoczy się ta historia? Czy Lii
uda się znaleźć brakujące karty przepowiedni? Która z sióstr wygra?
Moja opinia:
Kontynuacja cyklu spodobała mi się nieco bardziej niż pierwsza część. Początkowo miałam problem z wciągnięciem się w lekturę, coś mi nie grało. Zastanawiałam się nawet czy nie odłożyć książki, a nie często mi się to zdarza. Brak jakiś dynamicznych wydarzeń również nie pomagał. Na szczęście im dalej, tym robiło się ciekawiej. Akcja nabrała tempa i utrzymała się do ostatniej strony budząc zainteresowanie czytelnika. Nie można narzekać na nudę. Nie twierdzę, że historia jest wybitna, gdyż posiada elementy dość schematyczne, ale dobrze się ją czyta. Wspominając samych bohaterów. Niestety nie obdarzyłam sympatią żadnego z nich. Po raz kolejny narracja jest prowadzona przez Lię, przez co czuję się nieco zawiedziona. Myślałam, że autorka sięgnie po „złą siostrę”. Postać Alice wydaje mi się być ciekawsza od Lii, a tu została zupełnie zepchnięta na drugi plan, było jej niewiele.
W tej części autorka postawiła na miłość. Nie mówię, że to źle, jednak w pierwszej części była tylko dodatkiem, co bardziej mi odpowiadało. Natomiast w kontynuacji związek Lii gra pierwsze skrzypce, co wydaje mi się przez autorkę nieco wymuszone. Ciekawym aspektem książki jest tajemnicza wyspa Altus, gdzie żyją Bracia i Siostry. Autorka pozwoliła nam na dokładniejsze poznanie towarzyszy przygód naszych bohaterek.
Muszę jeszcze wspomnieć o pięknym zdobieniu każdej strony, które z przyjemnością przewracamy.
Podsumowanie:
Strażniczka bramy na tle poprzedniej wypada nieco lepiej. Nie jest to książka wysokich lotów, a lekka i przyjemna lektura, która może umilić nam wieczór.
Moja opinia:
Kontynuacja cyklu spodobała mi się nieco bardziej niż pierwsza część. Początkowo miałam problem z wciągnięciem się w lekturę, coś mi nie grało. Zastanawiałam się nawet czy nie odłożyć książki, a nie często mi się to zdarza. Brak jakiś dynamicznych wydarzeń również nie pomagał. Na szczęście im dalej, tym robiło się ciekawiej. Akcja nabrała tempa i utrzymała się do ostatniej strony budząc zainteresowanie czytelnika. Nie można narzekać na nudę. Nie twierdzę, że historia jest wybitna, gdyż posiada elementy dość schematyczne, ale dobrze się ją czyta. Wspominając samych bohaterów. Niestety nie obdarzyłam sympatią żadnego z nich. Po raz kolejny narracja jest prowadzona przez Lię, przez co czuję się nieco zawiedziona. Myślałam, że autorka sięgnie po „złą siostrę”. Postać Alice wydaje mi się być ciekawsza od Lii, a tu została zupełnie zepchnięta na drugi plan, było jej niewiele.
W tej części autorka postawiła na miłość. Nie mówię, że to źle, jednak w pierwszej części była tylko dodatkiem, co bardziej mi odpowiadało. Natomiast w kontynuacji związek Lii gra pierwsze skrzypce, co wydaje mi się przez autorkę nieco wymuszone. Ciekawym aspektem książki jest tajemnicza wyspa Altus, gdzie żyją Bracia i Siostry. Autorka pozwoliła nam na dokładniejsze poznanie towarzyszy przygód naszych bohaterek.
Muszę jeszcze wspomnieć o pięknym zdobieniu każdej strony, które z przyjemnością przewracamy.
Podsumowanie:
Strażniczka bramy na tle poprzedniej wypada nieco lepiej. Nie jest to książka wysokich lotów, a lekka i przyjemna lektura, która może umilić nam wieczór.
Recenzja w ramach wyzwania:
Kiedyś przeczytam
Aktualny postęp wyzwania: 13/22
Tak jak pisałam Wam w poprzednim poście. W związku z emigracją muszę rozstać się z wieloma książkami. Chce zabrać swoje największe "skarbeńka", a przy okazji uzupełnić te książki, które chciałabym mieć. Dlatego chętnie sprzedam bądź wymienię się z Wami książkami :) Pokazujcie i piszcie, co macie, może akurat tego szukam :)
Piszcie na adres email ewentualnie w komentarzach! Zdjęcia przedstawiają te książki, które szukają domu :)



