![]() |
| Źródło |
Autor: Malcolm Lambert
Tytuł: Średniowieczne herezje. Od reformy gregoriańskiej po reformację
Wydawnictwo: Marabut
Strony: 560
Ocena: 7/10
Tytuł: Średniowieczne herezje. Od reformy gregoriańskiej po reformację
Wydawnictwo: Marabut
Strony: 560
Ocena: 7/10
Z racji moich ostatnich, dość
nietrafionych lektur, postanowiłam sięgnąć po tematykę dobrze mi znaną – historię średniowiecza,
a konkretnie rzecz ujmując historię Kościoła w okresie wieków średnich. Wypożyczyłam
książkę z biblioteki w ramach wakacyjnego stosiku. Wiem, że lato i wczasy i nie
powinno się czytać tak ciężkich lektur, no ale cóż poradzić ;) Mimo wszystko zachęcam Was do sięgania po literaturę historyczną, choć wiadomo co kto lubi :)
Średniowiecze jest okresem szczególnym w historii ludzkości. Wieki ciemne odznaczały się dużą brutalnością i wielkimi czystkami czynionymi w imię Boga. Religia
i okrucieństwo, dwa wykluczające się terminy w tym przypadku szły ze sobą
w parze.
Herezja jest zjawiskiem, które
odegrało istotną rolę w pierwszych wiekach istnienia Kościoła. Była próbą zamanifestowania swoich przekonań i wyobrażeń odmiennych od oficjalnych, reprezentowanych przez doktrynę Kościoła. Heretykom przypisywano wiele przywar.
Rozwiązłość, łamanie przyjętych norm etyki i obyczajowości seksualnej. Wykształcił
się obraz heretyka jako burzyciela porządku publicznego, dążącego do zbrodni –
nie oddawania czci dla świętych obrazów, krzyża, komunii, stosowania gwałtu i
przemocy etc. Kościół chrześcijański pod sztandarem
walki z herezją stosował coraz to okrutniejsze represje. Wówczas herezja stawała
się powszechnie nadużywanym sposobem w politycznych rozgrywkach, często
pretekstem do przemocy. W późniejszych czasach herezje średniowieczne w powiązaniu z prądami
odrodzenia i narastaniem świadomości narodowej stały się podłożem reformacji.
Słowa „herezja" czy
„heretyk" stały się dziś, według mojej oceny, niewygodne i niepoprawnie
polityczne. Kojarzą się jednoznacznie z negatywną postawą Kościoła, z inkwizycją, stosami, czarownicami czy
ostatecznie z wojnami religijnymi.
Nawiązując do samej książki. Praca Malcolma Lamberta jest bardzo dobra. Książka stanowi syntezę stanu badań nad ruchami heretyckimi w Europie Zachodniej od czasów reformy gregoriańskiej po reformację. Wprowadza czytelnika w różnorodny i wielowątkowy świat średniowiecza. Autor doskonale klasyfikuje samo pojęcie herezji. Najwięcej miejsca poświęca katarom, waldensom, lollardom, husytom czy naukom Johna Wiklifa, które odcisnęły piętno na czeski ruch reformatorski.
Nawiązując do samej książki. Praca Malcolma Lamberta jest bardzo dobra. Książka stanowi syntezę stanu badań nad ruchami heretyckimi w Europie Zachodniej od czasów reformy gregoriańskiej po reformację. Wprowadza czytelnika w różnorodny i wielowątkowy świat średniowiecza. Autor doskonale klasyfikuje samo pojęcie herezji. Najwięcej miejsca poświęca katarom, waldensom, lollardom, husytom czy naukom Johna Wiklifa, które odcisnęły piętno na czeski ruch reformatorski.
Język autora jest zrozumiały i
łatwy w odbiorze. W pracy znajdziemy bogatą bibliografię, która pozwoli na
poszerzenie wiedzy z poszczególnych zagadnień. Jedyne co może odstraszać to
cena książki, ale sądzę, że bez problemu można ją dostać w bibliotece.
Żaden pasjonat historii, a w
szczególności zainteresowany wiekami średnimi nie może przejść obojętnie obok
tej pracy.
Miłego dnia!
