środa, 31 grudnia 2014

Czas podsumowań :)


Witajcie!
Nadszedł ten magiczny dzień, kiedy czas rozliczyć się z mijającym rokiem. Był on dla mnie całkiem nie najgorszy. Nie tylko pod względem czytelniczym, ale także prywatnym. No i przede wszystkim od tego roku jestem z Wami w blogosferze, od czerwca :)

Jeśli chodzi o grudzień, to udało mi się przeczytać aż 13 książek. Natomiast mijający rok kończę z wynikiem 76 :) Jestem bardzo z siebie zadowolona i trzymam kciuki za lepszy wynik w przyszłym roku. Choć wiadomo, że nie ważne są liczby, a przyjemność płynąca z czytania. Zgodzicie się ze mną? 

Najlepsze książki, w zupełnie przypadkowej kolejności:
- Carlos Ruiz Zafón - Marina 
- George R.R. Martin - Gra o tron 
- Stieg Larsson - trylogia Millenium 
- Carla Montero - Szmaragdowa tablica 
- Suzanne Collins - trylogia Igrzyska śmierci 

Najgorsze książki (na szczęście było ich niewiele): 
- Sarah Blakley-Cartwright - Dziewczyna w czerwonej pelerynie 
- Brigitte Melzer - Elyria. Polowanie na czarownice
- i wiele innych przeciętnych książek

Mam nadzieję, że 2015 rok będzie tak samo dobry jak ten mijający. Jako takich postanowień nie robię - czytać jak najwięcej. No może trochę więcej klasyki ;) Jeśli chodzi o wyzwania, to na pewno dołączę do 52 książki, które towarzyszyło mi także w tym roku.


A Wy? Jesteście zadowoleni z 2014 roku? I jakie macie plany na kolejny? Może coś podpowiecie odnośnie wyzwań? :)  

Chcę Wam także życzyć, aby Nowy Rok był czasem miłości, wszelkiej pomyślności i szczęścia oraz realizacji wszystkich najskrytszych marzeń! I aby każdy nowy dzień był tym najlepszym! :) No i szampańskiej zabawy! 
Tylko używajcie fajerwerków z rozwagą, aby nasze zwierzaki nie cierpiały zbyt mocno ;)


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Stosik!

Witajcie!
Święta zleciały w oka mgnieniu! Zdecydowanie za szybko. Postanowiłam podzielić się z Wami zdjęciem prezentów, które otrzymałam od bliskich bądź kupiłam sobie sama :) Stosik prezentuje się całkiem przyzwoicie. A jak u Was? Mikołaj obdarował wyczekiwanymi tytułami?


1. Katarzyna Michalak - Dla Ciebie wszystko (prezent za ukończone wyzwanie od Lustra Rzeczywistości)
2. Anna Piega - Lustro czasu
3. Leslie Daniels - W łóżku z Nabokovem
4. Kelly Armstrong - Wezwanie
5. Libba Bray - Wróżbiarze
6. Sarah Lotz - Troje
7. Rachel Hartman - Serafina
8. James Frey - Endgame. Wezwanie
9. Sylvian Reynard - Ekstaza Gabriela
10. Paullina Simons - Jedenaście godzin
11. Laini Taylor - Córka dymu i kości
12. Susan Ee - Angelfall

Czytaliście coś z mojego stosu? Ja jestem ogromnie ciekawa niektórych tytułów! 
Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 28 grudnia 2014

Sylvain Reynard - Piekło Gabriela



Autor: Sylvain Reynard 
Tytuł: Piekło Gabriela 
Cykl: Piekło Gabriela (tom 1) 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 640 
Ocena: 7/10 – bardzo dobra

Literatura erotyczna na dobre zagościła w umysłach wielu czytelników. Wielu szuka w niej uciech i ucieczki od zwykłej rzeczywistości. Na okładce znajdziemy informację jakoby książka była erotykiem. Przyznaję się, że obawiałam się tego. Jednak moje lęki szybko minęły. Piekło Gabriela to opowieść o nieustającej ucieczce człowieka przed mroczną przeszłością, który szuka zapomnienia w fantazjach seksualnych, a jednocześnie pragnie przebaczenia i miłości.
   
 Niniejszym zapisuję się na kurs jako twój student. Naucz mnie, jak się o ciebie troszczyć.*

Opis książki: 
Julia Mitchell to słodka i niewinna studentka, zafascynowana twórczością Dantego Alighieri. Natomiast profesor Gabriel Emerson jest ekspertem od włoskiego mistrza. Dlatego dziewczyna wyjeżdża do Toronto, aby zrobić dyplom z tej specjalizacji pod czujnym okiem szanowanego profesora. Pewnego dnia ich wzajemne relacje przenoszą się na zupełnie inny wymiar. Sytuację komplikuje fakt, że Julia i Gabriel spotkali się już wcześniej, przed wieloma laty… Czy zakazany związek pomiędzy profesorem a studentką ma szansę na przetrwanie?

Moja opinia: 
Liczyłam na powtórkę z pana Szarego, jednak otrzymałam historię pełną miłości, która mnie całkowicie pochłonęła. Ogromna ilość stron przeleciała nie wiem kiedy. Akcja płynie spokojnie, jednak nie nudzi. Niby fabuła może wydawać się banalna, to jednak została poprowadzona z fantazją. Na naszych oczach rodzi się uczucie, niezwykle silne i namiętne pomiędzy niewinną studentką a przystojnym profesorem, i to jest główny wątek książki. Nie znajdziemy tu perwersyjnych opisów, a jedyne piękne zdania dotyczące miłości i zakochania. Od samego początku Gabriel ze swoją przeszłością zyskał moją sympatię. Nawet ta jego niezrozumiała dla mnie obsesja jedzenia. Podobnie Julia, niewinna i z początku taka gapowata zyskuje w moich oczach. Trzymałam mocno kciuki za bohaterów, przeżywałam ich rozterki. Ogromnie ujęły mnie nawiązania do Dantego i Beatrycze, jak również i wiele umieszczonych cytatów. Choć i w pamięci utkwiły mi dziwne określenia typu aniołojeb(?), dziwne. Przykuwająca wzrok i piękna okładka to ogromny plus!

Jeżeli chcesz czekać, aż twoja blizna zniknie, Julianno, będziesz czekać zawsze. Blizny nigdy nie znikają. Obraz Caravaggia mi to wyjaśnił. Blizny mogą się zagoić i z czasem możemy o nich zapomnieć, ale są trwałe.*

Podsumowanie: 
Powieść dla kobiet o miłości niezwykle romantycznej rodem z Kopciuszka, a jednocześnie bolesnej. I nie jest to żaden erotyk. Losy Gabriela i Julii wywarły na mnie wrażenie, dlatego teraz z przyjemnością poznam kolejną część serii. 

Piekło Gabriela:
Piekło Gabriela   | Ekstaza Gabriela   | Pokuta Gabriela 

_________________________________________________________

Jak Wam minęły święta? Mnie bardzo szybko.. Za szybko. Jak prezenty pod choinką? Znaleźliście wymarzone książki? Mój stos świąteczny jutro :)  

* cytaty pochodzą z książki Piekło Gabriela

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych świąt!




Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam niezwykle radosnych dni w gronie rodziny, pięknie pachnącej choinki, samych udanych prezentów, zdrowia i energii na co dzień i uśmiechu na każdy nowy dzień!
I oczywiście natchnienia do czytania samych świetnych książek i mega rabatów w księgarniach :) 

Agnieszka P. (elyria)

wtorek, 23 grudnia 2014

Joanna Jax - Dziedzictwo von Becków



Autor: Joanna Jax 
Tytuł: Dziedzictwo von Becków
Wydawnictwo: Videograf 
Liczba stron: 405
Ocena: 8/10 - rewelacyjna 

Lubię czytać historie pełne emocji, rodzinnych dramatów i tajemnic. Dlatego też po debiut Joanny Jax sięgnęłam z wielką przyjemnością. To napisana z wielkim rozmachem wielowątkowa saga rodzinna, trzymająca w napięciu do ostatniej strony.

Nienawiść najbardziej niszczy nas samych. Powoduje, że przestajemy dostrzegać piękno wokół siebie.*

Opis książki: 
To opowieść o skomplikowanych losach polskiej nauczycielki Marii Tarnowskiej i niemieckiego oficera SS Wernera von Becka oraz ich potomków. Dramatyczne koleje życia rozgrywają się na przestrzeni niemal osiemdziesięciu lat, przenosząc czytelnika z przedwojennego Wolnego Miasta Gdańsk, okupowanego Olkusza i Krakowa, prowansalskiej wsi, aż do Polski czasów obecnych. Autorka stworzyła piękną i wzruszającą historię o wielkiej miłości, nienawiści, zazdrości i trudnych relacjach rodzinnych. 

Moja opinia: 
Dziedzictwo von Becków to historia o zakazanej miłości, która nie miała prawa się zdarzyć. To jedna z tych miłości z ogromnymi przeciwnościami losu, i aż do grobowej deski. Niezwykle wciągająca książka. Z czystej ciekawości dalszych losów nie mogłam się od niej dosłownie oderwać, aż do samego zakończenia. Wartka akcja brnie do przodu, natomiast czytelnikowi pozostaje dać się całkowicie porwać historii. Czytając książkę przeżywamy nieustanną huśtawkę emocji. Kiedy wszystko wydaje się już ułożone i proste, nagle los chce inaczej i rzuca wielkie kłody pod nogi naszych bohaterów. Ogromnym plusem powieści są kreacje postaci. Głęboko zapadają w pamięć, bo żadna z nich nie jest ideałem. Przyjmujemy ją z wszystkimi zaletami i wadami. Jak to bywa w sagach rodzinnych, mamy wówczas do czynienia z wieloma bohaterami, co czasem może wzbudzić pewien dyskomfort przy czytaniu. Jednak tu każda z postaci jest tak różna, że nie ma mowy o jakiejkolwiek pomyłce. Bardzo polubiłam każdego z bohaterów i za każdego z nich trzymałam mocno kciuki. Byłam ogromnie ciekawa jak potoczą się ich dalsze losy. Przeżywałam z nimi wzloty i upadki. Nieraz im współczułam, a innym razem miałam ochotę walnąć w głowę. Styl i język autorki jest lekki, co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Autorka prowadziła czytelnika za rękę przez okrutne lata wojny, czasy okupacji, komunizmu aż do czasów współczesnych. Jednakże te wszystkie wydarzenia historyczne są jedynie dodatkiem, tu najważniejsze są postacie i ich rozterki życiowe. 

Podsumowanie: 
Zdecydowanie udany debiut polskiej autorki. Dla wielbicieli sag rodzinnych to obowiązkowa pozycja! Natomiast pozostali na pewno znajdą w tej pięknej historii coś dla siebie. Polecam ogromnie!

Recenzja w ramach wyzwania:

________________________________________________________

Niedawno dotarła do mnie niespodzianka od Lustra Rzeczywistości za ukończone wyzwanie! Tej książki Katarzyny Michalak nie czytałam, a sama kartka świąteczna jest fantastyczna, prawda? :) Jeszcze raz serdecznie dziękuję, dziękuję!

Jak świąteczne przygotowania? Choinki już ubrane? ;)

* cytat pochodzi z książki Dziedzictwo von Becków

niedziela, 21 grudnia 2014

Anne Brontё - Lokatorka Wildfell Hall


Autor: Anne Brontё 
Tytuł: Lokatorka Wildfell Hall
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 528
Ocena: 8/10 - rewelacyjna 


Ostatnio doszłam do wniosku, że bardzo mało czytam tytułów z tak zwanej klasyki. Dlatego też postanowiłam sięgnąć od czasu do czasu po książki sióstr Brontё. Jakiś czas temu czytałam Wichrowe wzgórza, które skradły moje serce i spowodowały, iż bardzo chce poznać twórczość pozostałych słynnych sióstr. 

Czy jest pani tak szczęśliwa, jak by sobie tego życzyła? Po tej stronie wieczności nikt nie może być doskonale szczęśliwy.*

Opis książki:
Krótko. Helen Graham, piękna i tajemnicza wdowa wraz z synem, pojawia się w opuszczonym dworze Wildfell Hall. Fakt ten natychmiast wywołuje plotki i pomówienia miejscowej ludności. Kobieta z przeszłością skrywa niezwykle mroczny sekret… Wszystko wyjaśni pamiętnik Helen, który przeczyta zakochany w niej, Gilbert Markham. Pozna jej przeszłość i skrywaną tajemnicę… 

Moja opinia:
Bardzo podoba mi się, iż jak na owe czasy, pisarka nie bała się podejmować tematów tabu. Jak powszechnie wiadomo, wówczas kobieta była całkowicie posłuszna i należała do męża. Nie mogła decydować sama o sobie. W naszych, obecnych czasach byłoby to nie do przyjęcia, przynajmniej w kulturze Zachodu. Natomiast Lokatorka Wildfell Hall została okrzyknięta „pierwszą powieścią feministyczną” i „szokującą”. Co mnie wcale nie dziwi, to opowieść o trudnym życiu kobiety całkowicie zdominowanej przez męża, na dodatek pisana z perspektywy kobiety!
Pierwsze, na co warto zwrócić uwagę to język. Niezwykle wyszukany i barwny, a przy czym wyjątkowo lekki. Spotkamy dużo opisów i dialogów. Wielbiciele wiktoriańskiej Anglii z pewnością nie będą zawiedzeni. Pisarka w zachwycający sposób przeniosła XIX – wieczny angielski klimat na karty powieści. Znajdziemy tu wytworne damy i prawych dżentelmenów, to wszystko okraszone nutką romantyzmu i miłosnych rozczarowań. Akcja toczy się bardzo powoli, ale to nie ona jest tu najważniejsza. Początek jest trudny do przebrnięcia, ale z pewnością warto się trochę pomęczyć, dla poznania historii pełnej emocji. Jeśli chodzi o same postacie, to mamy tu całą plejadę charakterów. Helen, nieco nadopiekuńcza matka, i niesamowicie silna osobowość. Jej postać najbardziej mnie zainteresowała, chciałam poznać jej tajemnice. Natomiast Gilbert, to typowy romantyk, szaleńczo zakochany w swojej wybrance. Anne Brontё zastosowała w powieści dwie różne formy narracji – pamiętnik i list.

(…) moje serce stało się zbyt twarde, by można było je tak łatwo złamać.*

Podsumowanie: 
Historia stworzona na kartach powieści ogromnie mnie urzekła. To dzieło naprawdę warte przeczytania! 

* cytaty pochodzą z książki Lokatorka Wildfell Hall
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...