Autor:
Salla Simukka
Tytuł:
Czerwone jak krew
Cykl:
Lumikki Andersson (tom 1)
Wydawnictwo:
YA!
Liczba
stron: 256
Ocena: 7/10 - bardzo dobra
Upatrzyłam sobie ten tytuł dawno temu, a z racji małego budżetu nabyłam ją niedawno. Nie
będę ukrywać, że przy wyborze książki kierowałam się okładką, jest
zachwycająca! Zdecydowane nawiązanie do baśni braci Grimm - młoda dziewczyna,
kropelki krwi oraz kontrastowe kolory. Później przeczytałam
kilka zachwalających recenzji, i stwierdziłam, że jest to strzał w dziesiątkę.
Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać.*
Czerwone
jak krew to pierwszy tom cyklu Lumikki Anderson. Siedemnastoletnia Lumikki to
na pozór zwyczajna nastolatka chodząca do liceum plastycznego. Jednak
prześladowana w dzieciństwie przez silniejsze koleżanki sprawiło, że perfekcyjnie potrafi maskować się
i uciekać. W końcu, nareszcie uwolniona od "koleżanek" czuje się wolna. Jednak pewnego, zwykłego
dnia znajduje w szkolnej ciemni suszące się banknoty, o czym dziewczyna stara
się jak najszybciej zapomnieć. Niestety pieniądze splamione krwią to nie jedyny
problem nastolatki. Strzelanina, próba porwania, ucieczka przed niebezpiecznymi
ludźmi – z tym będzie musiała się zmierzyć nasza bohaterka!
Moja opinia:
Moja opinia:
Od
początku historia niesamowicie mnie wciągnęła. Niezwykłe wydarzenia następują
po sobie w zawrotnej prędkości. Kartki przewracałam jak szalona, i nagle
okazało się, że to już koniec powieści. Ogromnym plusem historii jest postać
samej Lumikki. Młoda, inteligentna i intrygująca dziewczyna, z bagażem doświadczeń. Niby nastolatka, ale jak na swój wiek niezwykle dojrzała. Towarzyszymy bohaterce w jej rozterkach życiowych - czujemy jej lęk i strach o przeszłość i przyszłość. Jednak jeszcze do końca
jej nie poznaliśmy, nie odkryto przed nami wszystkich kart. Autorce należą się pokłony za to, że stworzyła tak barwną i niezwykłą postać. Jeżeli chodzi o sam wątek kryminalny, to właśnie Lumikki
dodaje mu tajemniczego charakteru. Pokręcona i zwiła intryga, z kolejnymi elementami układanki, włączają w umyśle czytelnika zmysł dedukcji i obserwacji. Wykorzystanie
symboliki z baśni o Śnieżce i niesamowicie mroźnego klimatu sprawiło, że podczas czytania czułam ciągły chłód. Język powieści
jest prosty i lekki, a opisy niezwykle krótkie i treściwe. Styl pani Simukki
przypadł mi do gustu i sprawił, że czytanie książki było przyjemnością. Autorka niezwykle umiejętnie przemyciła treści, które mogą
zainteresować nie tylko młodszego odbiorcę.
Podsumowanie:
Czasami człowiek musi po prostu biec.*
Podsumowanie:
Czerwone jak krew to
świetny i przemyślany kryminał, na dobrym poziomie. Przez jeden dzień, całą
swoją uwagę poświęciłam naszej bohaterce i jej niesamowitym przygodom. A sama
baśniowa sceneria buduje wyjątkowy klimat. Teraz koniecznie muszę sięgnąć po
kolejny tom trylogii. Polecam gorąco. Każdemu, bez wyjątku.
Przypominam o Świątecznej rozdawajce!
Lumikki Andersson:
Czerwone jak krew | Białe jak śnieg
Recenzja w ramach wyzwania:
Okładkowe Love
Przypominam o Świątecznej rozdawajce!
* cytaty pochodzą z książki Czerwone jak krew
