Kiedy tylko wracały wspomnienia,
ruszał przed siebie. Jego sława go wyprzedzała. [cytat z książki]
Autor:
Ina Knobloch
Tytuł:
Perfumiarz
Tytuł oryginału: Der Duftmacher
Wydawnictwo:
Telbit
Strony:
349
Ocena:
6/10 - dobra
Kiedy pewnego dnia spotkałam się
z książką Iny Knobloch, po przeczytaniu opisu na okładce moim pierwszym
skojarzeniem było Pachnidło Patricka Süskinda. Ta wspaniała powieść to jedna
z moich ulubionych. Być może dlatego do książki debiutującej autorki podeszłam
z pewną rezerwą. Autorka napisała tę książkę zainspirowana życiem i talentem
twórcy wody kolońskiej, Giovanniego Marii Fariny. Jednakże jej debiut literacki,
w którym stworzyła portret sławnego perfumiarza przypadł mi do gustu. Ta
książka, do ostatniej strony jest przesiąknięta aromatami, smakami i emocjami…
Opis książki:
Rodzina Farinów jest niezwykła. Wszyscy
jej członkowie mają niezwykły dar powonienia, dzięki czemu ich interes
z olejkami zapachowymi cieszy się dużą popularnością w całych Włoszech. W ich
wspólnocie to nos decydował czy ziemia jest gotowa na siew, czy nadawała się na
założenie winnicy bądź sadu owocowego. To zapach decydował o wszystkim.
W 1685 roku na świat przyszedł
Giovanni Maria Farina. Już od chwili narodzin było wiadomo, że odbiera zapachy intensywniej
niż pozostali członkowie rodziny. Chłopiec dorastał, a jego zmysł stawał się
coraz bardziej wrażliwy. Potrafił węchem rozpoznać dosłownie wszystko. Po
ukończeniu 14 lat wyrusza ze swoją babcią do Wenecji, aby uczyć się fachu
perfumiarza i metod pozyskiwania zapachu. Wówczas tworzy wspaniałe kompozycje
zapachowe. Zyskuje tym samym grono odbiorców jak i pamiętliwych wrogów. Poza
tym bez pamięci zakochuje się w ślicznej Antonii, dla której chce stworzyć
najpiękniejsze perfumy, pierwsze z dodatkiem alkoholu. Jednak ktoś usilnie chce
mu pokrzyżować plany. Bernardo, wiejski chłopak, daleki krewny Giovanniego
próbuje oczernić chłopaka w oczach dziewczyny. Za wszelką cenę chce zniszczyć
łączące ich uczucie.
Moja opinia:
Książka jest ciekawym połączeniem historii
znanego perfumiarza, miłości i niezwykłej pasji do zapachów. Z każdej strony powieści
otrzymujemy szczegółowe opisy zapachów o obco brzmiących nazwach i ich
przeznaczeniu. Daje nam to szansę na wyobrażenie sobie aromatu ziół czy
kwiatów. Podobało mi się wprowadzenie przy każdym nowym rozdziale
informacji na temat roślin, produktów czy składników zapachu, przysłów oraz
krótkich opowiadań.
Perfumiarz to z pewnością książka,
która zaskakuje. Fabuła jest bardzo ciekawa i umiejętnie poprowadzona. Od
pierwszych stron zdajemy sobie sprawę, że najważniejsze są zapachy. Ponadto samą fabułę
dopełnia wątek miłosny.
Ina Knobloch przedstawiła nam
wiele postaci, niektóre rzeczywiste a niektóre fikcyjne. Niesamowicie
wykreowała postać samego perfumiarza. Człowieka żyjącego w realnym świecie. Zasłynął jako
twórca pierwszych perfum, nazwanych później „eau de Cologne”, czyli wodą
kolońską. Wyłania się nam obraz człowieka wrażliwego, z początku nieśmiałego,
a zarazem ogarniętego pasją tworzenia zapachów. Jego życie na kartach powieści
śledzimy z zapartym tchem. Niestety, większość postaci wymieniona w powieści, w
tym ukochana perfumiarza – Antonia są wymyślone. Muszę przyznać, iż dość irytowała mnie jej
postać. Była bardzo podatna na wpływy innych. Raz przyjmowała miłość
ukochanego, by za chwilę dać wiarę pogłoskom i plotkom.
Oprócz bohaterów wymyślonych pojawiają się również postacie historyczne w tym jeden z najsłynniejszych
muzyków tego okresu - Antonio Vivaldi.
To także niezwykła opowieść
o realiach osiemnastowiecznej Europy, obyczajowości baroku i wczesnego
oświecenia. Choć książka jest po części powieścią historyczną, to jednak, co do tego
faktu mam mieszane uczucia.
Podsumowanie
Czytając tę
powieść, trudno nie porównywać jej do wspomnianego już Pachnidła. Obie książki łączy jeden
motyw – chęć stworzenia idealnego zapachu za wszelką cenę. Jednakże perfumiarze-artyści są całkowicie
różnymi ludźmi, mają inne charaktery i osobowości. Inny jest także sam klimat
powieści.
Po lekturze książki nie
rozczarowałam się. Książka nie podbiła mojego serca, ale czytało się ją
przyjemnie. Polecam każdemu.
Ciekawostką jest to, iż perfumy
„Eau de Cologne Farina” są produkowane po dziś dzień według oryginalnej
receptury przez ósme już pokolenie rodu Farina.
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam
Aktualny postęp wyzwania: 2/22
Grunt to okładka
P.S. Co sądzicie o wyglądzie bloga? Lepiej czy wręcz przeciwnie? :)