Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klucznik 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klucznik 2015. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

Przebudzenie - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Źródło


Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Przebudzenie
Cykl:  Łatwopalni (tom 2)
Wydawnictwo Filia
284 strony


Winien Ci jestem wszystko, ponieważ Cię kocham. [cytat z książki]

Czasami wspomnienia nie wystarczają, nawet jeśli są najcudowniejsze na świecie. Czasami okazuje się, że trzeba schować je głęboko w sercu, pielęgnować, ale nie żyć nimi, tylko iść dalej, pozwalając, aby towarzyszyły, aby dawały wskazówki, niejednokrotnie ostrzegały, jaką drogę obrać, żeby ponownie nie popełnić błędu. [cytat z książki]

Prawda, że piękne słowa? A obiecuję, że znajdziecie ich o wiele więcej! Gdzie? W Przebudzeniu! Pierwszy tom Łatwopalnych pióra Agnieszki Lingas-Łoniewskiej zostawił we mnie ogromną pustkę i wielką niewiadomą. Stanowczo za długo opierałam się, aby przeczytać, co dalej wydarzyło się u Moniki Rudzkiej i Jarka Minca. Ale zacznijmy od początku...

Bohaterowie Łatwopalnych nie mają łatwo. Zmagając się z własną przeszłością, próbują na nowo układać własne losy. Jarek, Monika, Sylwia, Bernie, Grzesiek, Dorota. Nadeszła pora na wielkie zmiany w życiu każdego z nich. Czu uda im się wyprostować swoje ścieżki życiowe? Przekonajcie się sami ;)

Już kilka książek Agnieszki Lingas-Łoniewskiej mam za sobą, i wiem, że jej książki charakteryzują się tym, że podczas ich czytania jesteśmy na bohaterów wściekli, mamy ochotę ich uderzyć, a z drugiej strony trzymamy za nich mocno kciuki. Więc i tym razem przyszykowałam się na roller coaster emocji i przeżyć. I nie pomyliłam się!
Chylę czoła przed talentem pani Lingas-Łoniewskiej! Losy Moniki i Jarka przez długi czas chodziły po mojej głowie... Życiowe zmagania bohaterów, porażki i rozczarowania, i to wszystko na nie całych trzystu stronach. Znajdziemy tu także motyw kryminalny, bardzo zgrabnie wpleciony w całą historię. No i oczywiście obowiązkowy soundtrack, który uwielbiam! Autorka nie skupia się tylko i wyłącznie na losach dwójki naszych głównych bohaterów, rozwija kolejne postacie i wątki poboczne. Dzięki temu fabuła okazała się znacznie ciekawsza i emocjonująca. I muszę przyznać, że tytuł idealnie oddaje charakter powieści... Przepiękna okładka tylko łączy wszystko, w jedną spójną całość. Tylko zacznijcie od pierwszego tomu :) A ja już zacieram ręce na deser, zakończenie trylogii! 

Miłość, przyjaźń i życiowe dylematy, to wszystko znajdziecie na kartach tej powieści. Zapewniam Was, że ta historia zostanie z Wami przez długi czas.

Muszę się Wam przyznać, że coraz bardziej przekonuję się do ebooków :) Choć i tak tradycyjne książki darzę nieograniczoną miłością :)

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
  

niedziela, 31 maja 2015

A.J. Gabryel - Kusiciel

Źródło

Autor: A.J. Gabryel
Tytuł: Kusiciel
Wydawnictwo Filia
Liczba stron 286

Teraz po latach wiem, że bez niej nigdy bym nie żył, nie tak naprawdę, nie pełną piersią. Bez niej prześlizgiwałbym się tylko pomiędzy zdarzeniami, woziłbym ciało z miejsca na miejsce, wypatrując, szukając jej i nie wiedząc, że jej szukam. [cytat z książki]


Czy można coś więcej napisać o seksie niż do tej pory napisano? Okazuje się, że jak najbardziej tak! Najnowsza książka tajemniczego autora - A.J. Gabryela kusiła mnie od samego początku. Zbierając całkiem pochlebne recenzje, po prostu grzechem byłoby jej nie przeczytać. Po lekturze książki jeszcze nie opadły mi emocje...



On i Ona. Namiętność, niczym obsesja i żar bije z każdej przeczytanej strony. Nie znajdziemy tu nudy i przewidywalnej fabuły, a różnorodność w każdym calu. Bo Kusiciel jest inny, kusi pełną "gębą". Oczywiście jest seks, momentami opisany dość dosadnie i brutalnie. Jednak mimo wszystko absolutnie nie odrzuca czytelnika. Bo autor posługuje się bardzo literackim językiem, Wszystkie wydarzenia śledzimy z punktu widzenia głównego bohatera prowadzącego monolog. Poznajemy wszystkie emocje bohaterów, jak i ich samych. Autor pokazuje nam jak nasze wybory, nieraz trudne zmieniają nasze dotychczasowe życie. Na pewno jest to jedna z tych książek, która niesamowicie wciąga, i trzeba ją czytać do samego końca, do ostatniej kartki.  


Większość ze wspomnień, które są we mnie, wydaje się daleka i nieistotna, ale tego, co działo się między nami, nie umiem odbierać w kategoriach czasu przeszłego. nie wiem dlaczego, ale gdy myślę o chwilach, które spędziliśmy razem, nie potrafię myśleć o nich jako o dawno i bezpowrotnie minionych, zawsze biorę je za teraźniejszość. [cytat z książki]


Uwierzcie mi na słowo, Kusiciel uzależnia! Tematyka odważna, ale jakże obecna w naszym życiu. Kochany czytelniku, znajdziesz tu miłość, pożądanie i smutek. Zresztą, przekonaj się sam. Bo naprawdę warto!

Książka przeczytana w ramach wyzwania:

czwartek, 14 maja 2015

Dmitry Glukhovsky - Metro 2033



Autor: Dmitry Glukhovsky 
Tytuł: Metro 2033 
Seria: Uniwersum Metro 2033 
Wydawnictwo Insignis 
Liczba stron 592 

Długo wzbraniałam się przed tym tytułem. Mimo jej popularności i wielu pozytywnych opinii i recenzji. Ostatecznie Metro 2033 trafiło do mnie jako prezent i czekało na mojej półce na lepsze czasy. W końcu nadszedł ten moment, kiedy to zdecydowałam się sięgnąć po książkę. I zadaję sobie pytanie: dlaczego tak późno?

Rok 2033. Post-nuklearna Moskwa. I setki podziemnych tuneli moskiewskiego metra, które spełniają rolę schronu przed promieniowaniem i nieznanymi do tej pory formami życia. Ocalała część społeczeństwa podzieliła się na podgrupy, podzielone według stacji metra, które żyją obok siebie, handlują i współpracują między sobą. 
Bohater książki, Artem, aby ocalić swoją "stację" WOGN przed Czarnymi, jest zmuszony do wyprawy na drugi koniec wspomnianego metra. Podczas ekspedycji pokonuje liczne niebezpieczeństwa i poznaje nowe społeczności. Czy pomoc zdąży dotrzeć na czas? Przekonajcie się sami, warto. 
Ponura wizja zniszczonego świata, który tak naprawdę schodzi do podziemi. Mutanty i potwory, niezwykłe przygody, a to wszystko okraszone nutką filozofii. Idealnie, prawda? 
Od samego początku zostałam wciągnięta w wir toczącej się akcji. Nie zauważyłam większych błędów w wątkach, wszystko układało się w jednolitą, spójną powieść. Należy przyznać, że na jakiś schemat nie można tu narzekać, jest różnorodnie i ciekawie. Językowo, po prostu mistrzostwo. Bardzo realistyczne opisy nadawały książce nadzwyczajnego charakteru i wielkiego rozmachu. Mamy mały przedsmak tego, jak może wyglądać życie w takiej rzeczywistości, w której tak naprawdę jedyną obowiązującą walutą jest broń. Podczas lektury, cały czas miałam wrażenie, jakbym przeniosła się wraz z bohaterami do moskiewskiego metra i z nimi przeżywała wszystkie przygody i problemy - brak żywności czy prądu. Za to należą się autorowi wielkie słowa uznania. 
Jeśli chodzi o samych bohaterów. Postać Artema, może nieco zwyczajna, jednak na tle toczących się wydarzeń wypada dobrze, podobnie jak i pozostałe postacie. Wątek filozoficzny został idealnie wpleciony w zarysowaną fabułę. Autor uświadamia nam, że każdy z nas powinien znaleźć swoje miejsce na ziemi, nieważne gdzie by to nie było. I przypomina nam o tym, że człowiek jest istotą społeczną, ale i osobną jednostką ludzką. Przyznaję, że momentami miałam nawet ochotę przyklasnąć autorowi za wysnute idee.  
Jestem zachwycona i oczarowana. Polecam wszystkim! A dla fanów literatury fantastycznej to lektura obowiązkowa :)  

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
Zrezygnowałam z oceny typowo cyfrowej. Po mojej opinii doskonale można wyczuć czy dana książka, oczywiście tylko i wyłącznie według mnie, jest średnia czy rewelacyjna! :) 

niedziela, 3 maja 2015

Leslie Daniels - W łóżku z Nabokovem


Autor: Leslie Daniels 
Tytuł: W łóżku z Nabokovem 
Wydawnictwo Świat Książki
Liczba stron 336
Ocena 4/10

Seria książek Leniwa Niedziela większości z Was jest pewnie doskonale znana i zapewne lubiana. Kolejny tytuł z wspomnianej serii jaki wpadł w moje ręce, to książka o dość dwuznacznym tytule W łóżku z Nabokovem. Nie mogę napisać, że powaliła mnie ona na kolana i zapamiętam ją na długi czas. Ale najpierw przejdźmy do fabuły... 

Czterdzieste urodziny Barb zbliżają się wielkimi krokami, a jej życie właśnie legło w gruzach. Rozwodzi się z mężem po latach małżeństwa, traci dom i prawo do opieki nad dziećmi – Darcy i Samem. Kobieta na nowo próbując ułożyć sobie życie, wynajmuje dom, w którym mieszkał sam pisarz Vladimir Nabokov. Kiedy podczas porządków znajduje nieznany dotąd manuskrypt, który być może napisał sam mistrz, jej życie diametralnie zmienia się na lepsze.

Zabawna i odprężająca książka! Być może w sam raz na leniwą niedzielę. Ale okładka mówiła o życiowej mądrości i drugim dnie, który miał płynąć z wykreowanej historii. Ja niestety takowego nie znalazłam. Próba ukazania głównej bohaterki, Barb jako kobiety z dużym bagażem życiowym w moim odczuciu było kompletnie niedopracowane i momentami dość chaotyczne. Choć muszę przyznać, że Barb to postać kobiety silnej i niezależnej, która próbuje na nowo odbudować swój zburzony świat.  Niestety żaden z pozostałych bohaterów nie wyróżniał się jakoś szczególnie i nie przykuł mojego zainteresowania. 
Krótkie rozdziały powieści powodują, że książkę czyta się w błyskawicznym tempie. Ponadto język autorki, jest bardzo potoczny i lekki, w sam raz na leniwe popołudnie. Nie mogę napisać, że kompletnie straciłam czas na tę historię, jednak momentami była dla mnie zbyt schematyczna. Jednak mimo wszystko, kiedy chce się odpocząć od cięższych lektur, ta propozycja wydaje się idealna.  

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
Klucznik 2015 


Pozdrawiam Was ciepło! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...