![]() |
| Źródło |
Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Córka czarownicy
Cykl/Seria: Czarownica (tom 2)
Data wydania: sierpień 2013 rok
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Strony: 312
Ocena: 6/10 - dobra
Na
początku śpieszę z wyjaśnieniami. Tytuł książki jest mylący. Czytelnik nie znajdzie tu czarownic, czarnej magii i tym podobnych zabobonów. Książka to kontynuacja losów bohaterów
Czarownicy, którą miałam przyjemność czytać już jakiś czas temu, i kompletnie o
niej zapomniałam. A było to naprawdę przyjemne czytadło. Natknęłam się na nią
ponownie na bibliotecznej półce, i zobaczyłam obok jej kontynuację. Bez zastanowienia
wypożyczyłam i zabrałam się za lekturę.
Muszę się Wam przyznać, że coraz częściej sięgam po literaturę obyczajową, a to wszystko dzięki Wam.
Opis książki:
Od wydarzeń opisanych w Czarownicy minęło kilka lat. Małgosia, już jako 22-letnia studentka weterynarii, przyjeżdża na wakacje do swoich przybranych rodziców: Michała i Ady. Przy okazji zamierza popracować nad artykułem dla lokalnej gazety. Ma jej w tym pomóc Damian, kolega z dzieciństwa. Po kilku radosnych dniach pobytu na wsi dziewczyna zaczyna zachowywać się dziwnie, co budzi niepokój u jej rodziców. Małgosia jest blada, śnią jej się koszmary, traci humor i kłóci się ze wszystkimi bliskimi jej osobami. Zdezorientowana rodzina przypuszcza powrót jej problemów z dzieciństwa. Zdjęcia okolicznych krajobrazów i pewna przypadkowo spotkana osoba budzą w niej niemiłe wspomnienia. Dziewczyna musi zmierzyć się z niełatwą przeszłością. Jej mroczny sekret musi ujrzeć światło dzienne. Czy po latach potrafi się z nim zmierzyć?
Moja opinia:
Lekka literatura obyczajowa. Powieść naprawdę dobrze się czytało. Autorka zbudowała ciekawą i wciągającą fabułę. Błyskawicznie ją wchłonęłam. Książka jest także przyjemna w odbiorze. Od razu wciągnęła mnie dalsza historia Małgosi i jej rodziców, jak i mieszkańców wioski. Kolejny raz mamy dobrze wykreowanych bohaterów. Wszyscy budzą sympatię: Michał, Ada i Gosia, a także sympatyczna Babcia od jajek. Podobnie jak i w pierwszej części znajdziemy tu umiłowanie do natury i zwierząt. Córka czarownicy dobrze wpasuje się w klimat pierwszej części. Choć muszę przyznać, że Czarownica bardziej przypadła mi do gustu.
Muszę się Wam przyznać, że coraz częściej sięgam po literaturę obyczajową, a to wszystko dzięki Wam.
Opis książki:
Od wydarzeń opisanych w Czarownicy minęło kilka lat. Małgosia, już jako 22-letnia studentka weterynarii, przyjeżdża na wakacje do swoich przybranych rodziców: Michała i Ady. Przy okazji zamierza popracować nad artykułem dla lokalnej gazety. Ma jej w tym pomóc Damian, kolega z dzieciństwa. Po kilku radosnych dniach pobytu na wsi dziewczyna zaczyna zachowywać się dziwnie, co budzi niepokój u jej rodziców. Małgosia jest blada, śnią jej się koszmary, traci humor i kłóci się ze wszystkimi bliskimi jej osobami. Zdezorientowana rodzina przypuszcza powrót jej problemów z dzieciństwa. Zdjęcia okolicznych krajobrazów i pewna przypadkowo spotkana osoba budzą w niej niemiłe wspomnienia. Dziewczyna musi zmierzyć się z niełatwą przeszłością. Jej mroczny sekret musi ujrzeć światło dzienne. Czy po latach potrafi się z nim zmierzyć?
Moja opinia:
Lekka literatura obyczajowa. Powieść naprawdę dobrze się czytało. Autorka zbudowała ciekawą i wciągającą fabułę. Błyskawicznie ją wchłonęłam. Książka jest także przyjemna w odbiorze. Od razu wciągnęła mnie dalsza historia Małgosi i jej rodziców, jak i mieszkańców wioski. Kolejny raz mamy dobrze wykreowanych bohaterów. Wszyscy budzą sympatię: Michał, Ada i Gosia, a także sympatyczna Babcia od jajek. Podobnie jak i w pierwszej części znajdziemy tu umiłowanie do natury i zwierząt. Córka czarownicy dobrze wpasuje się w klimat pierwszej części. Choć muszę przyznać, że Czarownica bardziej przypadła mi do gustu.
Warto zwrócić uwagę na podział narracji w książce, przejmują ją różni
bohaterowie. Dzięki temu obserwujemy wydarzenia z różnych perspektyw. Na
początku lektury nie mogłam się przyzwyczaić do języka zastosowanego przez
autorkę. Mamy tu do czynienia z bardzo krótkimi zdaniami. Czasami czułam jakbym czytała telegram, ale da
się przyzwyczaić. Uwagę czytelnika przykuwa przyjemna dla oka okładka.
Podsumowanie:
To dobra kontynuacja losów Małgosi i jej rodziny. Znajdziemy tu opowieść o odnajdywaniu własnego ja, o próbie zmierzenia się z przeszłością, przed którą często nie da się uciec. Dobre czytadło na zimny jesienny wieczór!
Podsumowanie:
To dobra kontynuacja losów Małgosi i jej rodziny. Znajdziemy tu opowieść o odnajdywaniu własnego ja, o próbie zmierzenia się z przeszłością, przed którą często nie da się uciec. Dobre czytadło na zimny jesienny wieczór!
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Książka jest Kobietą
P.S. Nadal walczę z niemocą czytelniczą, jednak nie daję za wygraną ;)

