Witajcie!
Obiecałam sobie, że moje książkowe zakupy ograniczę do minimum. Bo muszę je ograniczyć. Że kupię to, co naprawdę chce od dawna mieć na półce. I co jak zwykle nic z tego nie wyszło? Bo jak oprzeć się pokusom wymiany czy promocji -60%! Czy Wy macie jakieś sposoby na unikanie takich promocji i nie kupowanie książek? Wiecie klapki na oczy i idziemy dalej. Ewentualnie kupowanie ich w znacznie mniejszych ilościach. Podzielcie się pomysłami, chętnie poznam Wasze sposoby, jeśli takie macie... ;)
A tymczasem moje styczniowe zakupy i książki z wymiany...
John Everson - Ofiara
Katarzyna Bonda - Polskie morderczynie
Sandra Gulland - Józefina
Jaye Wells - Rudowłosa
Collen Hoover - Hopeless
Simon Toyne - Sanctus
Janusz L. Wiśniewski - Bikini
J.R.R. Tolkien - Władca pierścieni. Trylogia (tu nie mam żadnych wyrzutów sumienia, gdyż chciałam mieć tę książkę od dawna i mam :)
Czekam jeszcze na Zostań, jeśli kochasz i Obrońcę nocy...
Czytaliście coś z mojego stosu? Od czego polecacie zacząć? ;)
Pozdrawiam!