Witajcie!
Wczoraj byłam na cudownym koncercie zespołu Eluveitie. Muszę się Wam przyznać, że uwielbiam muzykę folk-metalową, a zwłaszcza w ich wykonaniu... A dziś za oknem taka brzydka pogoda. Zimo i ponuro. Na taki dzień najlepsza będzie kawa/herbata i dobra książka, prawda?
Dawno nie było stosiku. Dlatego, dziś prezentuje Wam nowe zdobycze książkowe, a także te biblioteczne. Do dzieła :) Pierwszy stos to moje zakupy książkowe, jest i jednak nagroda.
Od góry:
- Więzień nieba - nagroda w konkursie na blogu PaniKa P. Nawet nie wiecie jak się z niej cieszę, gdyż tej jednej części brakowało mi do skompletowania serii Cmentarza zapomnianych książek! Teraz całość pięknie prezentuje się na półce.
- Czerwone jak krew - po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii postanowiłam sama sprawdzić, gdzie leży źródło jej popularności.
- Igrzyska śmierci. Kosogłos - przed obejrzeniem ekranizacji chciałam przeczytać książkę. Jestem już po lekturze książki, chyba wypada najsłabiej w całej trylogii, ale więcej napiszę wkrótce.
- Dziedzictwo von Becków - przyciągnęła mnie okładka, fabuła. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
- Nadciąga burza - zaniedbałam trochę czytanie fantastyki, stąd mój wybór.
- Piekło Gabriela - otwarcie się przyznaję, że nie przepadam za erotykami, jednakże postanowiłam jeszcze raz zmierzyć się z tym gatunkiem, a nuż mi się spodoba.
- Złota skóra - zostałam fanką książek Carli Monterno, dlatego z chęcią zakupiłam jej nową książkę.
Oczywiście będąc w bibliotece miałam nic nie wypożyczać, tylko oddać i wyjść. Jednak, kiedy zobaczyłam na półce Rywalki, jak także resztę książek, które od dawna chce przeczytać nie zastanawiałam się ani chwili dłużej.
Od góry:
- Ciemność przed świtem
- Córka dymu i kości
- Delirium
- Rywalki
Czytaliście coś z moich stosów? Jakie wrażenia?
Pozdrawiam Was serdecznie!