![]() | ||
| Źródło: Internet |
Autor: Lois Lowry
Tytuł: Dawca
Wydawnictwo: Media Rodzina
Strony: 206
Ocena: 7/10
W świecie Jonasza
wszystko jest doskonałe: nie ma bólu, przemocy ani cierpienia, nie trzeba
podejmować decyzji ani dokonywać wyborów. Nie ma też barw, muzyki ani uczuć.
Obowiązuje tu ścisły regulamin, którego nikt nie waży się łamać. Każdy zna
przypisaną mu rolę w społeczeństwie i wykonuje ją perfekcyjnie. Dwunastoletni
Jonasz ma właśnie otrzymać swoją i rozpocząć szkolenie. Wtedy dowiaduje się
czegoś, co nim wstrząsa i burzy tak mozolnie wypracowany ład jego świata…
[źródło opisu: okładka]
Do przeczytania
Dawcy niewątpliwie nakłonił mnie zwiastun filmu, który ma być oparty właśnie na
podstawie powieści. Większość recenzji i wypowiedzi czytelników o książce jakie
przeczytałam przyrównywała ją do "Roku 1984" w wersji dla dzieci.
To jest naprawdę
dobra książka. Zmuszająca do zatrzymania się i refleksji.
Autorka
przedstawia nam ujednolicony świat bez kolorów, uczuć, muzyki czy książek(!). Wszystko
działa jak w zegarku, według określonego schematu. Wszystko jest przewidywalne,
a tym samym bezpieczne i bezbolesne. Nie ma wojen czy głodu. Człowiek od
urodzenia ma wyznaczone role w pseudo społeczeństwie. Wszyscy podporządkowują
się określonym regułom, oprócz…
Taka wizja jest
przerażająca, ale czy nierealna..?
Główną postacią
jest dwunastoletni Jonasz, któremu wyznaczono ważne zadanie – ma zostać "Odbiorcą wspomnień". Rozpoczyna
szkolenie pod okiem byłego "Odbiorcy", starszego człowieka, który
będzie przekazywał chłopcu swoją wiedzę. Chłopiec doznaje nowych emocji i
wkracza w prawdziwy i realny świat. Zdaje sobie sprawę, że żyje w kłamstwie. Historia
chłopca jest przygnębiająca. Wraz z kolejnymi rozdziałami widać przemianę
bohatera. Urzekająca jest także osoba samego Dawcy.
Przeczytałam ją w ciągu jednego popołudnia. Bardzo podoba mi się lekki i łatwy w odbiorze język. Historia godna podziwu, która zmusza człowieka do chwili zastanowienia. Powieść zdecydowanie przeraża swoim realizmem. Gorąco polecam :)
Przeczytałam ją w ciągu jednego popołudnia. Bardzo podoba mi się lekki i łatwy w odbiorze język. Historia godna podziwu, która zmusza człowieka do chwili zastanowienia. Powieść zdecydowanie przeraża swoim realizmem. Gorąco polecam :)
"Mamo? Tato? - zapytał z
wahaniem Jonasz po wieczornym posiłku- Chciałbym wam zadać jedno
pytanie. -O co chodzi, Jonasz?- zapytał
ojciec.(...) -Czy wy mnie kochacie? Przez chwilę zapanowało
niezręczne milczenie. Wreszcie ojciec zaśmiał się lekko.- J o n a s z u, jak słowo daję. Odrobina precyzji językowej! - Jak to- zapytał Jonasz.
Rozbawienie nie było tym, czego oczekiwał.
-Ojciec chce powiedzieć, że
użyłeś szalenie ogólnikowego słowa, tak pozbawionego treści, że już niemal
całkowicie wyszło z użycia- starannie wyjaśniła matka." [źródło: książka]
| |
| Lois Lowry Źródło: Internet |
Akcent muzyczny, który skojarzył mi się z tą książką:
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam fantastykę II
