Witajcie!
Nadszedł ten magiczny dzień, kiedy czas rozliczyć się z mijającym rokiem. Był on dla mnie całkiem nie najgorszy. Nie tylko pod względem czytelniczym, ale także prywatnym. No i przede wszystkim od tego roku jestem z Wami w blogosferze, od czerwca :)
Jeśli chodzi o grudzień, to udało mi się przeczytać aż 13 książek. Natomiast mijający rok kończę z wynikiem 76 :) Jestem bardzo z siebie zadowolona i trzymam kciuki za lepszy wynik w przyszłym roku. Choć wiadomo, że nie ważne są liczby, a przyjemność płynąca z czytania. Zgodzicie się ze mną?
Najlepsze książki, w zupełnie przypadkowej kolejności:
- Carlos Ruiz Zafón - Marina
- George R.R. Martin - Gra o tron
- Stieg Larsson - trylogia Millenium
- Carla Montero - Szmaragdowa tablica
- Suzanne Collins - trylogia Igrzyska śmierci
Najgorsze książki (na szczęście było ich niewiele):
- Sarah Blakley-Cartwright - Dziewczyna w czerwonej pelerynie
- Brigitte Melzer - Elyria. Polowanie na czarownice
- i wiele innych przeciętnych książek
Mam nadzieję, że 2015 rok będzie tak samo dobry jak ten mijający. Jako takich postanowień nie robię - czytać jak najwięcej. No może trochę więcej klasyki ;) Jeśli chodzi o wyzwania, to na pewno dołączę do 52 książki, które towarzyszyło mi także w tym roku.
A Wy? Jesteście zadowoleni z 2014 roku? I jakie macie plany na kolejny? Może coś podpowiecie odnośnie wyzwań? :)
Chcę Wam także życzyć, aby Nowy Rok był czasem miłości, wszelkiej pomyślności i szczęścia oraz realizacji wszystkich najskrytszych marzeń! I aby każdy nowy dzień był tym najlepszym! :) No i szampańskiej zabawy!
Tylko używajcie fajerwerków z rozwagą, aby nasze zwierzaki nie cierpiały zbyt mocno ;)

