Autor:
A.J. Gabryel
Tytuł:
Facet na telefon
Wydawnictwo
Wielka litera
Liczba
stron: 336
Ocena:
6/10 - dobra
Miłość
za pieniądze. Szczęście na chwilę. Prostytucja, jedna z najstarszych profesji świata,
bez wątpienia szokuje. Tym bardziej, jeśli jest to nierząd w męskiej
odsłonie. Nie będę ukrywać, że moje zainteresowanie autorem, wiąże się z jego nową
książką Kusicielem, której nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Tym samym
wchodząc w wirtualny katalog miejscowej biblioteki, ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam dwie
poprzednie powieści autora. Byłam zdumiona. A propo samego autora. A.J. Gabryel
to pseudonim mieszkającego
w Australii polskiego blogera o imieniu Adam. Blog bije rekordy popularności, a
jego główną tematyką są historie erotycznych doświadczeń i przeżyć Adama G. I
to właśnie na jego podstawie powstała opowieść o facecie na telefon…
Nie bardzo wierzę, że ludzie się
zmieniają, ale możliwe, że z czasem stajemy się sobą, dojrzalszą wersją tego,
kim byliśmy kiedyś.*
Opis książki:
To
historia mężczyzny o imieniu Adam, męskiej prostytutki. Facet na telefon doskonale wyczuwa, czego
pragnie każda kobieta. Na karatach powieści, w pewnym sensie nawet pamiętnika, opowiada
o swoich klientkach, opisuje erotyczne zbliżenia i wielokrotne schadzki. Jego
klientkami są kobiety, których nikt by nie podejrzewał o korzystanie z tego
typu usług. Marta, Alicja, Barbara, Edyta, Julita… Seks stanowi ważną część ich
życia, a dla Adama jest tylko codzienną czynnością…
Moja opinia:
To
lektura dla dorosłych, lubiących odważne tematy. Tak, jest to książka nasiąknięta
erotyzmem. Przyznaję, że dawno nie czytałam tak złożonej historii. Z jednej
strony wydaje, że jest to książka nudna, bo co można jeszcze napisać o seksie. Wydaje
się, że granica tabu została przesunięta hen daleko. Natomiast z drugiej
strony, autor pokazał wielką złożoność ludzkiego charakteru oraz w jaki sposób doświadczenie wpływa na losy człowieka. Na dodatek historia została przedstawiona
tak prosto i łatwo. Nie szokuje.
Za
pomocą podziału rozdziałów na poszczególne osoby i narrację pierwszo- i trzecio- osobową możemy
bardziej przyjrzeć się naszym anonimowym postaciom. Każdy z nich dostaje swoje
pięć minut. Możemy ich dokładniej poznać. Jakimi są osobami, jak również
poznać jakie emocje im towarzyszą. Jeżeli chodzi o postać Adama, to dla mnie
jest zagadką, której nie potrafię rozwiązać. Złożoność jego charakteru jest
niezwykle ciekawa. Dobrowolnie wybierając swoją profesję, zaspokaja potrzeby fizyczne,
ale czy emocjonalne? Jak czytałam o każdej z kobiet, klientek Adama, szukałam
wytłumaczenia, dlaczego korzystają z usług męskiej prostytutki. Z pewnością dla
niektórych z nich to źródło czystego zaspokojenia seksualnego, a dla innych po
prostu odpowiedni towarzysz na bankietach czy silne ramię do wypłakania. Znajdują
w Adamie kochanka ze snów, który zaspokoi każdą z ich potrzeb, bo z nikim innym
nie wypada o nich rozmawiać. Z mężem, partnerem czy chłopakiem. A przecież każda
kobieta chce czuć się pożądana i atrakcyjna. Dlatego mężczyźni pamiętajcie,
miejcie się na baczności :) Ponieważ nie można żyć samemu w pojedynkę, bo zawsze potrzebne jest ciepło drugiej osoby...
Napisałam,
że na tę historię składa się wiele aspektów, dlaczego? A no dlatego, że powinno
wydawać się, że seks wiedzie tu prym. Nic bardziej mylnego. Tu ważne są emocje, ludzkie
rozterki czy powody skoków w bok.
Dlaczego zwykle jesteśmy kochani
przez niewłaściwych i kochamy nie tych, co trzeba? Dlaczego nic nie może być
proste?*
Podsumowanie:
Książka
jest opowieścią o ucieczce w świat doznań i fantazji erotycznych. A
jednocześnie o życiu w kłamstwie, iluzji, potrzebie bycia z drugim człowiekiem i niezaspokojonych pragnieniach. Polecam!
Książka
przeczytana w ramach wyzwania:
*
cytaty pochodzą z książki Facet na
telefon