Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesława Bancarzewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesława Bancarzewska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 lutego 2015

Wiesława Bancarzewska - Powrót do Nałęczowa



Autor: Wiesława Bancarzewska 
Tytuł: Powrót do Nałęczowa
Wydawnictwo Nasza Księgarnia 
Liczba stron: 472
Ocena: 7/10 – bardzo dobra

Podróże w czasie? Niemożliwe, a jednak! Choćby na kartach debiutanckiej powieści Wiesławy Bancarzewskiej. To książka o wielkiej mocy miłości, przepełniona rodzinnym ciepłem oraz o poszukiwaniu własnego szczęścia i miejsca na ziemi. 

Poszłam do sypialni, położyłam się na łóżku i patrząc w sufit, gładko wyrecytowałam tabliczkę mnożenia. Pomyliłam się tylko przy 7 razy 8, ale z tym zawsze miałam problem. Monotonne wypowiadanie liczb dobrze mi zrobiło. Rozluźniona zaczęłam wymieniać tytuły ulubionych filmów, nazwy banków, daty urodzin moich przyjaciółek i numery telefonów alarmowych. Po kwadransie takiej terapii miałam stuprocentową pewność, że jestem zdrową, normalną kobietą.*

Opis książki: 
Anna Duszkowska. Czterdziestodwuletnia kobieta i tłumaczka przysięgła języka niemieckiego. Żyje w wolnym związku z Bartkiem, bez większych zobowiązań, bez dzieci. Wszystko wydaje się proste, ułożone i zaplanowane. Jednakże kobieta zaczyna dostrzegać, że czegoś jej brakuje do pełni szczęścia. 
Od dziecka związana z rodziną – babcią, ciotkami i rodzicami, którzy niestety już nie żyją. Pozostały jej jedynie wspomnienia, zdjęcia i wiele pamiątek. Pewnego dnia los daje jej niezwykły prezent, ponieważ kobieta przenosi się do malowniczego, rodzinnego Nałęczowa 1932 roku. Spotyka tam swoją najukochańszą babcię Zofię Leśniak i jej pięć córek. Anna pod przykryciem letniczki wynajmuje pokój u swojej babci. Jednak nasza główna bohaterka wkrótce dowie się, że podróżowanie w czasie jest ekstremalnie niebezpieczne… dla serca. Jak wybrnie z tej całej zaistniałej sytuacji? Przeczytajcie sami!

Moja opinia: 
Debiutancką powieść Wiesławy Bancarzewskiej czyta się wyśmienicie! Jest niesamowicie wciągająca. Pełna humoru, rodzinnego ciepła i przepełniona miłością. Czego chcieć więcej? Przyznaję, że momentami bardzo trudno powstrzymać się od wybuchu śmiechu. Nie radzę czytać wśród ludzi :) 
Ciekawy i oryginalny pomysł na fabułę oraz znakomicie stworzony nastrój to wielkie atuty powieści. Autorka wybornie odtworzyła obraz Nałęczowa z lat 30 XX wieku. Z całą jego różnorodnością. Z jednej strony ukazała piękne, wytworne stroje i ogólne bogactwo społeczeństwa, a z drugiej biedę i brak pożywienia. Jednak to wszystko spaja miłość! Autorka ciekawie pokazała różnice między warstwami społecznymi, ich hierarchię i krótką charakterystykę. Historia Anny i jej przodków jest bardzo zajmująca, nie mogłam ze spokojem odłożyć książki na półkę. Śledzimy poczynania Anny, która na naszych oczach dojrzewa i zmienia swoje podejście do życia – do świata, rodziny czy macierzyństwa. Od pierwszej strony polubiłam jej postać. Humor, jej pomysły i przemyślenia bardzo do mnie trafiały. Jednak mimo, iż to właśnie Anna wysuwa się na pierwszy plan, to pozostali bohaterowie nie pozostają z tyłu. Biorą bardzo aktywny we wszystkich wydarzeniach.
Lektura ta wywołała u mnie pewne nostalgiczne uczucia. Bo kto z nas nie chciałby przenieść się w czasie i spędzić czas z tymi, których już nie ma wśród nas… Okładka książki niesamowicie przyciąga wzrok. Prosty język, zabawne dialogi i ujmujące opisy czynią z tej książki niezwykłą rozrywkę. Zapiski z Annopola to kontynuacja losów Anny Duszkowskiej, nie mogę się doczekać tej lektury.

Ciekawe jak zareagowałaby Babcia, gdybym opowiedziała jej o chirurgii plastycznej, na przykład o wszczepianiu silikonów biustów? Pewnie uznałaby, że nie wypada nawet słuchać o takich rzeczach.*
 
Podsumowanie: 
To książka, która potrafi oderwać nas od codziennej rzeczywistości. Skuście się na niesamowitą podróż w czasie! Do świata, w którym nie ma telefonów komórkowych, Internetu czy ciepłej wody w kranie. Naprawdę warto przeczytać :)

Książka przeczytana w ramach wyzwania: 
~ Okładkowe Love 
~ Stare, dobre czasy!
 
* cytaty pochodzą z książki Powrót do Nałęczowa
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...