Autor:
Emily Jane Brontë
Tytuł:
Wichrowe wzgórza
Wydawnictwo:
Znak
Liczba
stron: 382
Ocena:
9/10 – wybitna
Wichrowe wzgórza - sam tytuł już powoduje
ciarki na plecach, prawda? To bez wątpienia nieszablonowy romans i jedyna
powieść Emily Jane Brontë. Lektura tej książki już dawno za mną, ale
postanowiłam sobie, że bardziej zaprzyjaźnię się z klasyką. A z racji tego, że
już jakiś czas temu nabyłam Wichrowe wzgórza po prostu musiałam po raz kolejny dać
się porwać pięknej, choć trudnej historii miłości, pełnej skrajnych emocji… Bo
czy miłość ma taką siłę, by móc zabić?
Kocham ciebie, choć mnie
zabijasz, lecz czy mogę wybaczyć ci to, że zabijasz siebie?*
Opis książki:
Niezwykła
historia miłości Heathcliffa i Katarzyny. Świadkiem rodzącego się uczucia są
mroczne i pełne tajemnic wrzosowiska Yorkshire. Jednak uczucie tych dwojga
młodych ludzi napotyka na wiele przeciwności losu. Catherine wychodzi za innego
mężczyznę. A zraniony Heathcliff nie zamierza się poddać i całkowicie zaślepia
go chęć zemsty…
Moja opinia:
Po
raz kolejny ta wspaniała powieść zabrała mnie do tajemniczych i pełnych mroku wrzosowisk…
Wichrowe wzgórza to klasyka światowej literatury. Historia ponadczasowa i
wyjątkowa. Kiedy czytałam ją po raz pierwszy zapadła mi głęboko w pamięci,
jednak teraz jestem pewna, że zostanie ze mną na zawsze.
Książka nie należy do najłatwiejszych, ale naprawdę warto ją
poznać. Podczas
czytania powieści absolutnie nie wolno się spieszyć. Nie da się jej przeczytać
w jeden wieczór. Tu każde napisane zdanie ma drugie znacznie, co zmusza człowieka do
zatrzymania się i zastanowienia się.
Z
tej historii wypływa tak wiele emocji, z przewagą na te negatywne. Zdrada, zemsta,
namiętność... Uczucia, które towarzyszyły
mi podczas czytania, aż trudno opisać. Pisarka stworzyła tak niesamowicie brutalny
i mroczny klimat, że cały czas towarzyszy nam pewne uczucie niepokoju. Nie
mówiąc już o przenikliwych dreszczach na plecach. Emily Brontë bardzo
umiejętnie stopniuje napięcie, co pozwala utrzymać uwagę czytelnika do samego
zakończenia. Zresztą bardzo tajemniczego i pełnego niedomówień. Jestem pod
wrażeniem, jak można przedstawić wielką, lecz niespełnioną miłości, która może
zniszczyć. I to wszystko na 382 stronach…
Autorka
stworzyła nietypowych bohaterów o złożonej psychice. Przedstawiła ich emocje i
uczucia ze drobnymi szczegółami. Sami kochankowie darzą się uczuciem tak głębokim, że
wydają się osobami obłąkanymi. Jestem pełna podziwu dla pióra Emily Bronte. Po
prostu mistrzostwo. Tu należy delektować się każdym zdaniem. Czytamy piękne
opisy pełne metafor, które niewątpliwie pobudzają wyobraźnię. Wręcz słyszmy
szum drzew, czy rytm deszczu uderzającego o okiennice.
Masz, na co zasłużyłaś. Sama
siebie zabiłaś. tak, teraz mnie całuj i teraz płacz! Żądaj ode mnie pocałunków
o łez... będę dla ciebie tylko trucizną i wyrokiem potępienia.*
Podsumowanie:
Uważam, że każdy powinien choć spróbować przeczytać tę książkę… Na pewno nie pożałujecie :)
Uważam, że każdy powinien choć spróbować przeczytać tę książkę… Na pewno nie pożałujecie :)
Książka
przeczytana w ramach wyzwania:
~
Klucznik
*
cytaty pochodzą z książki Wichrowe
wzgórza