niedziela, 22 maja 2016

Co nas nie zabije - David Lagercrantz




Autor: David Lagercrantz
Tytuł: Co nas nie zabije
Cykl: Millenium (tom 4)
Wydawnictwo Czarna Owca
504 stron

Kontynuacja Millenium? Że co?! Kiedy przeczytałam o tym fakcie nie wierzyłam własnym oczom. Zastanawiałam się, czy ktoś może udźwignąć ciężar pióra Stiega Larssona. David Lagercrantz spróbował to zrobić. Czy mu się udało? O tym za chwil kilka.

Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się ponownie, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada wstrząsające informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael zaczyna pracę nad sensacyjnym artykułem, który wstrząśnie opinią publiczną.  

Lekarz powiedział, że nie jest ważne, żebyśmy wierzyli w Boga. Bóg nie jest małostkowy. Ważne, żebyśmy zrozumieli, że życie jest ważne i ma dużo do zaoferowania. Powinniśmy je cenić, a jednocześnie próbować ulepszyć świat. Ten, kto potrafi znaleźć równowagę między jednym a drugim, jest blisko Boga. [cytat z książki]

W swojej opinii nie chcę wywodzić się nad tym, czy autor zrobił dobrze czy źle zabierając się za kontynuację historii Lisbeth i Mikaela. Ma odwagę, zrobił to i kropka. Spróbuję ocenić książkę samą w sobie, choć mimo wszystko nie da uciec się od prób ciągłego porównywania. Osobiście z wielką sympatią wróciłam do historii dziennikarza Millenium i uzdolnionej hakerki. I uważam, że Lagercrantz stworzył ciekawą kontynuację, którą czyta się z wypiekami na twarzy i ciągłym pytaniem: no ale co dalej? Pojawiają się tak doskonale znani nam bohaterowie, lecz z nowymi problemami, jednak demony przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Mikael wypalony zawodowo, Lisbeth i jej nie dokońca legalna ścieżka życia, sztuczna inteligencja, rosyjska mafia i hakerzy. To wszystko w jednej książce. Intryga została dobrze przygotowana. Autor snuje historie, zawiązuje wątki i na koniec idealnie rozwiązuje worek pełen „brudów” – afer i skandali. Poruszony został także temat autyzmu i sawantów – ludzi upośledzonych z niezwykłym, jednym talentem. No i ta hipnotyzująca okładka, która skutecznie przykuwa uwagę. 

wyrzuty sumienia mają zawsze nie ci, co trzeba. Tych, którzy naprawdę przysparzają światu cierpienia, nic to nie obchodzi. A ci, którzy walczą po stronie dobra, zmagają się z poczuciem winy. [cytat z książki]

Przeczytałam Co nas nie zabije i jestem z tego ogromnie zadowolona! I Was także zachęcam!

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
Kiedyś przeczytam 2016 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...