Autor:
J. A. London
Tytuł:
Ciemność przed świtem
Wydawnictwo
Amber
Liczba
stron: 367
Ocena:
6/10 - dobra
Nie
będę ukrywać, że przez jakiś czas nie mogłam sięgać po książki, w których prym
wiodły wampiry. Po prostu tematyka z nimi związana kolokwialnie mówiąc
„przejadła mi się”. Jednak postanowiłam dać krwiopijcom kolejną szansę. Oprócz
tego skusiła mnie przepiękna okładka książki. Mroczna i tajemnicza, w ciemnych
barwach, z dziewczyną w cudownej czarnej sukni. I miałam nadzieję, że Ciemność przed świtem nie okaże się
książką z piękną okładką, której treść pozostawia wiele do życzenia.
Widzę pustkę w twoim sercu.
Chciałbym umieć ją wypełnić. Ale wiem też, że blizny, które czujesz w środku,
umacniają cię. Sprawiają, że jesteś sobą. Życie kształtuje cię w równym
stopniu, co śmierć.*
Opis książki:
Wampiry
opanowały świat. Ludzie, hipotetycznie bezpieczni zostali oddzieleni wielkim
murem od pozostałych miast. Podpisanie traktatu Wamp-Lu miało zapewnić
mieszkańcom Denver spokój i bezpieczeństwo, w zamian za ofiarę, czyli regularne
dostawy krwi. Siedemnastoletnia Dawn jest wysłanniczką miasta Denver, łączniczką
pomiędzy ludźmi i wampirami. Wszystko się zmienia, kiedy w życie Dawn wkracza
Victor, syn władcy nieśmiertelnych Lorda Valentine’a…
J.A.
London to Jan i Alex Nowasky – pisarski duet matki i syna. Jako Rachel
Hawthorne Jan napisała wiele powieści dla młodzieży, między innymi
bestsellerową serię Strażnicy Nocy,
której jeszcze nie miałam przyjemności czytać. W skład trylogii Ciemność przed
świtem wchodzi również Blood-Kissed Sky oraz
After Daybreak, jak dotąd nie
opublikowane w języku polskim.
Moja opinia:
Obawiałam
się tej książki. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Bałam się, że temat
wampirów już wyczerpał wszystkie swoje możliwości. A przyznaję, że książka mile
mnie zaskoczyła. Jest to wciągająca powieść z wartką akcją, która szybko brnie
do przodu. Nie daje czytelnikowi powodów do nudy. Choć muszę zaznaczyć, że
książka jest skierowana bardziej do młodszego odbiorcy.
Pomysł
nadany przez duet autorów można uznać w pewnym sensie za nowy. Nastoletnia wysłanniczka paktująca z przywódcą nieśmiertelnych, wielkie mury ogradzające miasta od reszty świata i danina
krwi. Jednak uczucie łączące wampira i człowieka. Skądś to znamy, prawda? No,
ale jak tu nie pisać o miłości, na dodatek tak niebezpiecznej i zakazanej. Jednak
ten wątek został całkiem umiejętnie poprowadzony. Pojawia się i trójkąt
miłosny, całkiem przyzwoicie przedstawiony. Naprawdę nie byłam pewna kogo
wybierze Dawn. Fabuła może jest momentami dość przewidywalna, jednak nie
rzutuje to na całościowy odbiór treści. Momenty delikatnej grozy i zaskakujące
zaskoczenie to mocne zalety książki.
Przyznaję,
że wykreowane postacie są dobrze dopracowane. Na szczęście Dawn nie okazała się
kolejną ofiarą losu, ale śmiałą dziewczyną, która walczy o lepszy świat dla
siebie i mieszkańców Denver. Bardzo przypadła mi do gustu postać Lorda Valentine’a,
nieco tajemniczego, budzącego strach przywódcy nieśmiertelnych. Od razu
skojarzyłam go z postacią Valentine z Miasta
kości Cassandry Clare, mają wiele ze sobą wspólnego. Poza tym na kartach
tej powieści wampiry to nie wegetarianie, a bestie żądne krwi. Ale oczywiście
mamy i wyjątki od reguły.
Pierwszoosobowa
narracja, krótkie rozdziały i atrakcyjny styl autorów sprawia, że książkę czyta
się błyskawicznie. Szkoda, że wydawnictwo nie zdecydowało się na wydanie
kolejnych części w języku polski, gdyż kolejne okładki są jeszcze ładniejsze…
Odkąd cię poznałem, po raz
pierwszy w życiu zrozumiałem, o co walczę. Jesteś dla mnie każdym wschodem
słońca, którego nigdy nie zobaczę.*
Podsumowanie:
Podsumowując,
powieść nie rozczarowała mnie, a mile zaskoczyła. To bardzo dobry przerywnik
pomiędzy cięższymi lekturami, czy idealna książka na wieczór. A jeśli tematyka
wampirów jest Waszą ulubioną, ta książka będzie bardzo dobrą propozycją.
Muzycznie!
Książka przeczytana w ramach wyzwania:
~
Kiedyś przeczytam (9/30)
~
Klucznik
*
cytaty pochodzą z książki Ciemność przed
świtem