Autor:
Carlos Ruiz Zafón
Tytuł:
Światła września
Cykl:
Trylogia mgły (tom 3)
Wydawnictwo:
Muza
Liczba
stron: 255
Ocena:
7/10 – bardzo dobra
Nie
będę po raz kolejny zanudzać Was tym, jak bardzo cenię i lubię twórczość
Carlosa Ruiza Zafóna. Po fantastycznej Marinie
nadeszła pora na ostatnią i według mnie najlepszą część z Trylogii Mgły, a mianowicie Światła
września. W tej książce znajdziemy wszystko: tajemniczy klimat, magię i fantastycznie wykreowany
świat, który czaruje czytelnika i wodzi za nos.
Na szczęście nauczyłem się
czytać. Ta umiejętność była dla mnie prawdziwym wybawieniem, od tej pory moimi
przyjaciółmi stały się książki*
Opis książki:
Rok 1936. Po śmierci męża Simone Sauvelle wraz z dwójką dzieci: Irene i Dorianem zostaje bez środków do życia. Dzięki pomocy życzliwych osób udaje jej się dostać pracę jako ochmistrzyni wielkiej rezydencji Lazarusa Janna, wynalazcy i właściciela fabryki zabawek. Rodzina jest oczarowana domem, jego wnętrzem i wyposażeniem. Podczas pierwszej wizyty u gospodarza rodzina dowiaduje się również o dziwnej chorobie żony Lazarusa. Po pewnym czasie Irene zaprzyjaźnia się z Hannah, kucharką wynalazcy, dzięki której poznaje Ismaela. Kiedy Hannah zostaje odnaleziona martwa, Irene i Ismael postanawiają odkryć tajemnicę jej śmierci…
Moja opinia:
Książkę czyta się z wielką przyjemnością. I z wypiekami na twarzy! Tak mnie pochłonęła, że przepadłam na kilka godzin do momentu aż jej nie skończyłam i odłożyłam na półkę. Nie sposób się jej oprzeć. Ciekawa, nieskomplikowana fabuła porwała mnie od początku. Wartka akcja, zmusza czytelnika do przewracania kartek z prędkością światła. Stworzona historia pokazuje nam wartość miłości, przyjaźni czy rodziny. Trudno opisać ile różnorodnych emocji towarzyszyło mi podczas lektury. Nieraz przechodził mi dreszcz po plecach. Autor w niesamowity sposób zbudował napięcie, do spektakularnego zakończenia. Ponadto niesamowity klimat tajemniczości i grozy sprawia, że powieść pochłania nas już od pierwszej strony, a jednocześnie przeraża. Bo tylko Zafón mógł ożywić zabawki… Brr.. (Laleczka Chucky mnie zawsze przerażała i przeraża, a Was? ;) Bohaterowie są nam bliscy i prawdziwi. Jak zawsze, język i styl autora jest wyszukany i bardzo obrazowy. To trylogia, która została skierowana dla młodzieży, w moim odczuciu jest dla wszystkich. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Podsumowanie:
Rok 1936. Po śmierci męża Simone Sauvelle wraz z dwójką dzieci: Irene i Dorianem zostaje bez środków do życia. Dzięki pomocy życzliwych osób udaje jej się dostać pracę jako ochmistrzyni wielkiej rezydencji Lazarusa Janna, wynalazcy i właściciela fabryki zabawek. Rodzina jest oczarowana domem, jego wnętrzem i wyposażeniem. Podczas pierwszej wizyty u gospodarza rodzina dowiaduje się również o dziwnej chorobie żony Lazarusa. Po pewnym czasie Irene zaprzyjaźnia się z Hannah, kucharką wynalazcy, dzięki której poznaje Ismaela. Kiedy Hannah zostaje odnaleziona martwa, Irene i Ismael postanawiają odkryć tajemnicę jej śmierci…
Moja opinia:
Książkę czyta się z wielką przyjemnością. I z wypiekami na twarzy! Tak mnie pochłonęła, że przepadłam na kilka godzin do momentu aż jej nie skończyłam i odłożyłam na półkę. Nie sposób się jej oprzeć. Ciekawa, nieskomplikowana fabuła porwała mnie od początku. Wartka akcja, zmusza czytelnika do przewracania kartek z prędkością światła. Stworzona historia pokazuje nam wartość miłości, przyjaźni czy rodziny. Trudno opisać ile różnorodnych emocji towarzyszyło mi podczas lektury. Nieraz przechodził mi dreszcz po plecach. Autor w niesamowity sposób zbudował napięcie, do spektakularnego zakończenia. Ponadto niesamowity klimat tajemniczości i grozy sprawia, że powieść pochłania nas już od pierwszej strony, a jednocześnie przeraża. Bo tylko Zafón mógł ożywić zabawki… Brr.. (Laleczka Chucky mnie zawsze przerażała i przeraża, a Was? ;) Bohaterowie są nam bliscy i prawdziwi. Jak zawsze, język i styl autora jest wyszukany i bardzo obrazowy. To trylogia, która została skierowana dla młodzieży, w moim odczuciu jest dla wszystkich. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Nie we wszystko, co widzą twoje oczy, powinieneś wierzyć.*
Ta
książka to uczta magii i wyobraźni. Polecam każdemu, a w szczególności fanom
twórczości Carlosa Ruiza Zafona!
*
cytaty pochodzą z książki Światła
września