piątek, 16 stycznia 2015

Julie Kibler - Nasze szczęśliwe dni



Autor: Julie Kibler 
Tytuł: Nasze szczęśliwe dni
Wydawnictwo: Znak literanova 
Liczba stron: 444 strony
Ocena: 7/10 – bardzo dobra

Wielka i zakazana miłość. Ponad wszelkie uprzedzenia rasowe oraz społeczne. To główny wątek, poruszającej powieści obyczajowej Nasze szczęśliwe dni, amerykańskiej pisarki Julie Kibler. Mała, niepozorna książeczka, a ile w niej emocji…

Wiara. Nadzieja. Miłość. [...] Cokolwiek się stanie, gdziekolwiek to życie przez was wybrane was zawiedzie, niech te trzy słowa na zawsze z wami pozostaną.*

Opis książki: 
Amerykańskie miasteczko lat 30. XX wieku. Nadciąga widmo kryzysu i wojny. Siedemnastoletnia Isabelle zakochuje się wbrew wszystkim. Wbrew rodzinie i panującym zwyczajom. Ponieważ związek białej dziewczyny z czarnoskórym chłopakiem w tamtym czasie nie miał prawa się zdarzyć. Był zakazany. Teraz, po latach, Isabelle musi powrócić w rodzinne strony. Opowiada swoją historię Dorrie – czarnoskórej fryzjerce, która towarzyszy jej w sentymentalnej podróży w przeszłość. Między kobietami zawiązuje się niezwykle silna nić przyjaźni…

Moja opinia: 
Lektura książki Nasze szczęśliwe dni wywołała we mnie wiele skrajnych emocji. Od znużenia po euforię. Przyznam szczerze, że na początku trudno mi było się wciągnąć w tę historię. Momentami strasznie się dłużyła. Jednak gdzieś później złapałam to coś, co mnie urzekło. To coś, co nie pozwoliło mi oderwać się od tej niepozornie wyglądającej książki. Aż do momentu poznania zakończenia i odłożenia książki z czystym sumieniem na półkę.  
Mimo, że historia niektórym może wydać się infantylna i przewidywalna to zapewniam, że skutecznie chwyta za serce. Całą istotę powieści stanowią dwa główne wątki, przeplatające się ze sobą i doprowadzające do zaskakującego zakończenia. Bohaterowie, niezwykle prawdziwi, wzbudzili moją dużą sympatię. Bardzo podobało mi się to, w jaki sposób autorka przedstawiła relację między głównymi bohaterkami, Isabelle a Dorrie. Dając nam do zrozumienia, że miłość jak i przyjaźń nie patrzy na metrykę, religię, kolor skóry czy narodowość.  
Zakazana i nieszczęśliwa miłość naszych bohaterów sprawia, że śledzimy wydarzenia z zapartym tchem i wypiekami na twarzy. Przecież każdemu z nas marzy się taka miłość, aż do grobowej deski. A kiedy już taką znajdziemy, pielęgnujemy i troszczymy się o nią każdego dnia. 
Autorka bardzo umiejętnie wykorzystała zabieg retrospekcji, odpowiednio połączyła teraźniejszość i przeszłość bohaterki. Wraz z kolejnymi stronami poznajemy trudną historię Isabelle. Odkrywa przed nami wszystkie skrywane sekrety i tajemnice. Autorka posługuje się całkiem lekkim językiem. I porusza wiele ważnych aspektów, takich jak nienawiść na tle rasowym czy uprzedzenia. W kilku momentach byłam osłupiona, jak możliwe jest takie traktowanie drugiego człowieka. Nawet na kartach powieści. 

Czasami po prostu należy się upomnieć o to, czego się potrzebuje.*

Podsumowanie: 
To piękna i pouczająca historia. O niespełnionej miłości, wielkiej sile przyjaźni i ludzkich, czasem bardzo trudnych wyborach. Polecam, przeczytajcie.

Książka przeczytana w ramach wyzwania: 
~ Stare, dobre czasy!

Upominek muzyczny.. :) Utwór, który za mną chodzi od kilku dni. 
Wpadłam na pomysł, abym od czasu do czasu wrzucała pod postami utwory, których słucham na co dzień? Bądź pisała raz w miesiącu o danym zespole - taki zespół miesiąca? :) Co Wy na to?


* cytaty pochodzą z książki Nasze szczęśliwe dni
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...