niedziela, 25 stycznia 2015

Marielouise Janssen-Jurreit - Zbrodnia miłości w środku Europy



Autor: Marielouise Janssen-Jurreit 
Tytuł: Zbrodnia miłości w środku Europy 
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy 
Liczba stron: 263 
Ocena: 7/10 – bardzo dobra 

Książka jest debiutem powieściowym Marielouise Janssen-Jurreit, znanej działaczki ruchu feministycznego. Kupiłam tę książkę pod wpływem chwili. Zainteresowała mnie tematyka i ciekawa okładka. Jak również przewrotny tytuł. Bo jak miłość może być zbrodnią?

Obserwowałam przez te wszystkie lata, jak czyta książki. Utyka po pierwszym rozdziale, traci zainteresowanie i za jakiś czas znajduje tę książkę znowu na półce. Kiedy go pytam, czy przeczytał ją do końca, za każdym razem potakuje. Wiem, że kłamie (…) Ponieważ jestem dla Leonharda jak jedna z jego książek. Zaczął mnie czytać i myśli, że wie, co jest w środku. Przed laty odstawił mnie na półkę, zainwentaryzował.*

Opis książki: 
Główna bohaterka powieści, Nori Laetius cierpi na amnezję. Nie pamięta swojego wczesnego dzieciństwa. Wie jedynie, że jej ojciec był nazistą, a ona urodziła się w 1943 roku w niemieckim wówczas Kołobrzegu. Po zakończeniu wojny, jej matka rozstała się z mężem, a córkę oddała do internatu. Dlatego Nori obarcza winą rodziców za jej nieudane i skomplikowane życie.
Latem 1981 roku Polskę ogarnia fala strajków. Natomiast kobieta jedzie do Kołobrzegu, gdzie zakochuje się w niedoszłym pianiście i filozofie Adamie Łętowskim. Czy uda im się ocalić swoje uczucie? Czy są w stanie zbudować silny i trwały związek? Przekonajcie się sami…

Moja opinia: 
Ta książka ma w sobie ten magnes, który przyciąga. Powieść została napisana w formie fikcyjnej autobiografii, która toczy się w Polsce okresu działalności Solidarności. Akcja powieści płynie własnym, powolnym tempem. Przeczytana książka dostarczyła mi wiele emocji, całą ich gamę. Od złości po współczucie. Niekiedy zdziwiona wyborami bohaterów, zastanawiałam się, co ja bym zrobiła w takim przypadku. Nie umiałam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Po przewróceniu ostatniej strony zostałam z wieloma wątpliwościami. Zakończenie wprawiło mnie w lekkie osłupienie i zdziwnienie.
Nori, 38-letnia główna bohaterka i jednocześnie narratorka w skutek wielu dramatycznych przeżyć w dzieciństwie jest osobą zdystansowaną i ciężko jej ułożyć swoje życie i małżeństwo. Jednak pojawia się i miłość, która łączy dwie, ciężko doświadczone przez los osoby. Miłość Nori i Adama. Adam to człowiek, który stoi po drugiej stronie barykady. Potomek komunistów, zupełnie odcinający się od rodziny, staje po stronie Solidarności. Autorka poprzez kreację swoich bohaterów pokazała jak wojna i czas okupacji piętnuje człowieka na całe życie. I jak ogromnie wpływa na dokonywane wybory i sposób zachowania.
Bohaterka przedstawia czytelnikowi sytuację Polski z tamtych czasów. Czasu strajków, stanu wojennego czy rozmów przy Okrągłym Stole. Zderza ze sobą dwa światy. Rzeczywistość polską i świat Zachodu. Jednak w mojej ocenie, nie opowiada się po żadnej ze stron. Ponieważ wydarzenia historyczne są tu tylko tłem dla rozgrywanych wydarzeń. Na pierwszym miejscu autorka postawiła na miłość i jednostkę ludzką. I czasem trudne, koleje losu.
Książka została napisana w atrakcyjny dla czytelnika sposób. Różnorodnie językowo, nieraz filozoficznie, zajmujące opisy i monologi głównej bohaterki nadają książce charakteru. I jak wspomniałam na początku, książka ma bardzo interesującą okładkę. Przedstawia zupełnie nagą i skuloną kobietę, a na drugim planie wozy opancerzone i milicję. Można doszukiwać się tu pewnej symboliki strachu i ludzkiej bezradności i bezsilności. 

Nagle miałam jasność, że Leonhard winny jest mojej ciąży. Już przed laty zaczął w tym miejscu romans z winami. Zdradzał mnie z każdą z tych butelek.*

Podsumowanie: 
To jedna z tych książek, które pozostawiają po sobie wiele niedomówień i mnóstwo emocji. Warto zapoznać się z tą książką. Polecam. 

Książka przeczytana w ramach wyzwania:

* cytaty pochodzą z książki Zbrodnia miłości w środku Europy
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...