Autor:
Marielouise Janssen-Jurreit
Tytuł:
Zbrodnia miłości w środku Europy
Wydawnictwo:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Liczba
stron: 263
Ocena:
7/10 – bardzo dobra
Książka
jest debiutem powieściowym Marielouise Janssen-Jurreit, znanej działaczki ruchu
feministycznego. Kupiłam tę książkę pod wpływem chwili. Zainteresowała mnie
tematyka i ciekawa okładka. Jak również przewrotny tytuł. Bo jak miłość może
być zbrodnią?
Obserwowałam przez te wszystkie
lata, jak czyta książki. Utyka po pierwszym rozdziale, traci zainteresowanie i
za jakiś czas znajduje tę książkę znowu na półce. Kiedy go pytam, czy
przeczytał ją do końca, za każdym razem potakuje. Wiem, że kłamie (…) Ponieważ
jestem dla Leonharda jak jedna z jego książek. Zaczął mnie czytać i myśli, że
wie, co jest w środku. Przed laty odstawił mnie na półkę, zainwentaryzował.*
Opis książki:
Główna
bohaterka powieści, Nori Laetius cierpi na amnezję. Nie pamięta swojego wczesnego
dzieciństwa. Wie jedynie, że jej ojciec był nazistą, a ona urodziła się w 1943 roku
w niemieckim wówczas Kołobrzegu. Po zakończeniu wojny, jej matka rozstała się z
mężem, a córkę oddała do internatu. Dlatego Nori obarcza winą rodziców za jej
nieudane i skomplikowane życie.
Latem 1981 roku Polskę ogarnia fala strajków. Natomiast kobieta jedzie do Kołobrzegu, gdzie zakochuje się w niedoszłym pianiście i filozofie Adamie Łętowskim. Czy uda im się ocalić swoje uczucie? Czy są w stanie zbudować silny i trwały związek? Przekonajcie się sami…
Latem 1981 roku Polskę ogarnia fala strajków. Natomiast kobieta jedzie do Kołobrzegu, gdzie zakochuje się w niedoszłym pianiście i filozofie Adamie Łętowskim. Czy uda im się ocalić swoje uczucie? Czy są w stanie zbudować silny i trwały związek? Przekonajcie się sami…
Moja opinia:
Ta
książka ma w sobie ten magnes, który przyciąga. Powieść została napisana w formie
fikcyjnej autobiografii, która toczy się w Polsce okresu działalności Solidarności.
Akcja powieści płynie własnym, powolnym tempem. Przeczytana książka dostarczyła
mi wiele emocji, całą ich gamę. Od złości po współczucie. Niekiedy zdziwiona
wyborami bohaterów, zastanawiałam się, co ja bym zrobiła w takim przypadku. Nie
umiałam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Po przewróceniu ostatniej strony
zostałam z wieloma wątpliwościami. Zakończenie wprawiło mnie w lekkie
osłupienie i zdziwnienie.
Nori,
38-letnia główna bohaterka i jednocześnie narratorka w skutek wielu
dramatycznych przeżyć w dzieciństwie jest osobą zdystansowaną i ciężko jej
ułożyć swoje życie i małżeństwo. Jednak pojawia się i miłość, która łączy dwie,
ciężko doświadczone przez los osoby. Miłość Nori i Adama. Adam to człowiek,
który stoi po drugiej stronie barykady. Potomek komunistów, zupełnie odcinający
się od rodziny, staje po stronie Solidarności. Autorka poprzez kreację swoich
bohaterów pokazała jak wojna i czas okupacji piętnuje człowieka na całe życie.
I jak ogromnie wpływa na dokonywane wybory i sposób zachowania.
Bohaterka
przedstawia czytelnikowi sytuację Polski z tamtych czasów. Czasu strajków,
stanu wojennego czy rozmów przy Okrągłym Stole. Zderza ze sobą dwa światy.
Rzeczywistość polską i świat Zachodu. Jednak w mojej ocenie, nie opowiada się
po żadnej ze stron. Ponieważ wydarzenia historyczne są tu tylko tłem dla
rozgrywanych wydarzeń. Na pierwszym miejscu autorka postawiła na miłość i
jednostkę ludzką. I czasem trudne, koleje losu.
Książka
została napisana w atrakcyjny dla czytelnika sposób. Różnorodnie językowo, nieraz filozoficznie, zajmujące opisy i
monologi głównej bohaterki nadają książce charakteru. I jak wspomniałam na
początku, książka ma bardzo interesującą okładkę. Przedstawia zupełnie nagą i
skuloną kobietę, a na drugim planie wozy opancerzone i milicję. Można
doszukiwać się tu pewnej symboliki strachu i ludzkiej bezradności i bezsilności.
Nagle miałam jasność, że Leonhard
winny jest mojej ciąży. Już przed laty zaczął w tym miejscu romans z winami.
Zdradzał mnie z każdą z tych butelek.*
Podsumowanie:
To jedna z tych książek, które pozostawiają po sobie wiele niedomówień i mnóstwo emocji. Warto zapoznać się z tą książką. Polecam.
To jedna z tych książek, które pozostawiają po sobie wiele niedomówień i mnóstwo emocji. Warto zapoznać się z tą książką. Polecam.
Książka
przeczytana w ramach wyzwania:
~
Kiedyś przeczytam (7/30)
*
cytaty pochodzą z książki Zbrodnia
miłości w środku Europy