Autor:
Paullina Simons
Tytuł:
Jedenaście godzin
Wydawnictwo:
Świat Książki
Liczba
stron: 302
Ocena:
6/10 – dobra
Podczas
szału świątecznych zakupów, krążąc po supermarketach nie mogłam sobie odmówić
zajrzenia na dział z książkami. I wtedy moim oczom ukazała się książka Paulliny
Simons, popularnej autorki w naszym kraju. Kojarzę ją głównie z cyklu Jeździec
miedziany, który bardzo chce poznać. No, ale nie można być wybrednym, prawda? Kupiłam
i dorzuciłam do prezentów świątecznych dla samej siebie :) Powieść autorki – Jedenaście godzin to dobry
thriller psychologiczny, w którym wspomniane jedenaście godzin dla bohaterów to
niemalże wieczność…
Nie zamierzał jej także zabić.
Jeszcze nie spełniła swojego zadania. Tylko co się stanie, gdy to już nastąpi?*
Opis książki:
Główną
bohaterką powieści jest Didi Wood. Szczęśliwa żona i matka oczekująca na
narodziny kolejnego, trzeciego dziecka. Tuż przed samym rozwiązaniem, w bardzo upalny
dzień postanawia zrobić ostatnie zakupy. Podczas sprawunków zaczepia ją nieco tajemniczy,
normalnie wyglądający mężczyzna. Jednak zachowuje się nieco dziwnie. Mężczyzna
podąża za kobietą krok w krok. Kobieta pewna tego, że zgubiła swego prześladowcę,
udaje się na parking do samochodu. Jednak on już na nią czeka. Kobieta zostaje porwana. A porywacz zamierza zrealizować swój przerażający, chory plan. W tym czasie zaniepokojony
zniknięciem ciężarnej żony, Rich zaczyna jej szukać. Rozpoczyna się walka z czasem, z
udziałem policji, FBI i zrozpaczonego Richa. Czy wszystko zakończy się happy
endem?
Moja opinia:
Jedenaście
godzin to emocjonujący thriller psychologiczny, który wciągnął mnie na kilka
godzin. Autorka poruszyła tematykę, której dotąd w swojej czytelniczej przygodzie nie spotkałam. Akcja powieści pędzi z zawrotną prędkością i trzyma do
samego końca. Szybki rozwój wydarzeń, dokładanie kolejnych zagadek i tajemnic oraz podsycanie emocji to niewątpliwie zalety tej książki. A wszystkie wydarzenia rozgrywają się w ciągu jedenastu godzin. Autorka
przedstawia nam zdarzenia z dwóch perspektyw – ze strony Didi i Richa. Należy zwrócić uwagę na fakt dobrej konstrukcji bohaterów.
Ogromnie współczułam głównej bohaterce, podziwiałam ją za determinację i siłę, by ocalić
swoje nienarodzone maleństwo. Była w stanie zrobić wszystko, by uwolnić się z rąk porywacza –
zostawiała ślady, które mogły pomóc w jej odnalezieniu i współpracowała z zbrodniarzem. Było mi żal Richarda, obserwowałam z jakim zaangażowaniem próbował odzyskać żonę, a
jednocześnie dopadała go wielka bezsilność. W realnym życiu niewiele osób potrafiło by żyć w takim ogromnym napięciu. Autorka poruszyła i w moim odczuciu nadużyła w powieści kwestię wiary. Nie podobało mi się ciągłe przywoływanie modlitwy czy słowa „Bóg”.
Może się czepiam, sama nie wiem. Autorka w ciekawy sposób przedstawiła wątek
choroby psychicznej jednego z bohaterów. Przystępny język, lekki styl i żywe
dialogi sprawiają, że książkę czyta się w oka mgnieniu.
Podsumowanie:
Szukacie w książkach emocji i dreszczu, który nieraz przejdzie Wam po plecach? W takim razie ta powieść jest idealna. Całkowicie odradzam
kobietom w ciąży!
Książka przeczytana w ramach wyzwania:
~ Klucznik
*
cytaty pochodzą z książki Jedenaście
godzin