Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2015

Uwikłanie - Zygmunt Miłoszewski



Autor: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł: Uwikłanie
Cykl: Teodor Szacki (tom 1)
Wydawnictwo Grupa Wydawnicza Foksal
384 strony
  
Myślę, że nasz mózg wie, co robi, kiedy każe nam zapomnieć. [cytat z książki]
  
Zygmunt Miłoszewski. Rozpoznawalne nazwisko polskiego pisarza. Trylogia o prokuratorze Szackim szturmem wdarła się na polski rynek wydawniczy. Uwikłanie to pierwsza część trylogii z prokuratorem w roli głównej. Czasem mam wrażenie, że tylko ja jej nie czytałam. Zatem, nie pozostając obojętna na wszelkie zachwyty i ja skusiłam się na książki pana Miłoszewskiego.

Klasztor w centrum Warszawy. Zamordowano mężczyznę, jednego z uczestników nietypowej terapii grupowej psychoterapeuty Rudzkiego, podczas której pacjent wciela się w role swoich najbliższych. Na miejsce zdarzenia przybywa prokurator Teodor Szacki. Poszlaki, brak świadków i motywu. Czy uda mu się wskazać zabójcę? O tym przekonajcie się sami! 

  Znajomość ludzkiej psychiki to w rękach mordercy najpotężniejsza broń. [cytat z książki]

Rewelacyjny kryminał, który czyta się jednym tchem! Wspaniały styl, zabawne dialogi i ironia, ja jestem usatysfakcjonowana w pełni! Nie ma tu okrutnych zbrodni, krwawych scen i tym podobnych wydarzeń, jednak cała historia jest tak zajmująca, że naprawdę trudno oderwać się od czytania. Autor wykreował znakomite postacie, z krwi i kości. Ze wszystkimi ludzkimi słabościami. Wielkie brawa za postać prokuratora Szackiego. Taka starsza wersja Jamesa Bonda w budżetówce :) Jestem ogromnie ciekawa jak potoczą się jego dalsze losy. Uwikłanie dotyka także tematyki natury społecznej jak i politycznej, co daje szerszy obraz na wszystkie rozgrywane wydarzenia. W najbliższym czasie na pewno sięgnę po kontynuację losów pana Teodora Sz. 

Elegancja zaczyna się od dziesięciu tysięcy. Pan jest schludny. [cytat z książki]

Rewelacyjny kryminał Zygmunta MIłoszewskiego, to pierwsza i na pewno nie ostatnia książka autora, którą przeczytałam.

A Wy czytaliście? Skuście się? :)

wtorek, 24 lutego 2015

Yrsa Sigurdardóttir - Trzeci znak



Autor: Yrsa Sigurdardóttir 
Tytuł: Trzeci znak 
Cykl: Thora (tom 1) 
Wydawnictwo Muza 
Liczba stron: 382 
Ocena: 6/10 – dobra 

Przyznaję, że literatura skandynawska jest dla mnie ciągle gatunkiem nie odkrytym. W tych powieściach jest to coś, co mnie szalenie ciekawi. Na książkę z tego gatunku natrafiłam dość przypadkowo. Przeczytałam zachęcającą recenzję, tematyka oraz mroczny i magiczny klimat skusił mnie. Oprócz tego książka jakby czekała na mnie w bibliotece.
Trzeba przyznać, że Trzeci znak to przyzwoity islandzki kryminał, który wciągnie Was bez reszty. A to dopiero pierwsza książka z serii, której główną bohaterką jest prawniczka Thora.

Opis książki: 
Niemiecki student historii, Harald Guntlieb zostaje zamordowany na terenie Uniwersytetu Islandzkiego. Jego zwłoki zostały zbezczeszczone. Mężczyzna prowadził badania dotyczące prześladowań czarownic w szesnastym wieku na terenie Niemiec i Islandii. Wychodzi też na jaw, że prowadził dość ekscentryczny tryb życia. Czarna magia, dziwne tatuaże, satanistyczne rytuały i narzędzia tortur. A wokół tego wszystkiego starodruk Malleus Maleficarum.
Natomiast policyjne dochodzenie staje w martwym punkcie, dlatego rodzice ofiary zlecają śledztwo prawniczce Thorze, samotnej matce wychowującej dwójkę dzieci. Czu uda się jej odnaleźć prawdziwego sprawcę? Przekonajcie się sami :)

Moja opinia: 
Trzeci znak przeniesie Was do świata czarnej magii, stosów i czarownic, jak i rodzinnych sekretów. Książka zaczyna się od bardzo ciekawego prologu. Mamy morderstwo i już domniemanego sprawcę uczynku. Jednak czy na pewno tego właściwego? Następnie kolejno poznajemy świetnie skonstruowanych bohaterów, którzy od razu zapadają w pamięci czytelnika.
Prawniczka, samotna matka 16-letniego syna Gylfiego i 6-letniej córki Soley. Niezależna, trochę niepoukładana i żyje z dnia na dzień. Kobieta od pierwszej strony skradła moją sympatię. Z dużą ciekawością śledziłam rozwój relacji z współpracownikiem Matthew, z którym wspólnie próbuje rozwiązać zagadkę morderstwa młodego studenta. Z każdą kolejną stroną piętrzą się pytania i pojawiają się kolejne elementy układanki. A każdy nowy trop wiąże się z historią polowań na czarownice w średniowiecznej Europie i niechlubną historią kościoła katolickiego. Autorka bardzo skrupulatnie przedstawiła tło historyczne. To świetnie skonstruowana historia, logiczna i bez niepotrzebnych udziwnień.
Emocje są, a i owszem, choć może trochę ich za mało. Jednak dla mnie wystarczająco. Zakończenie absolutnie pozytywnie mnie zaskoczyło. Kryminał został napisano lekko, z humorem oraz dbałością o szczegóły. Przewracając kolejne strony uderzyło mnie to, że niebywale czuć mroźny i ten tajemniczy klimat Islandii. Ponadto te strony „lecą” same, bo zanim się obejrzałam dotarłam do końca powieści. Nie żałuję ani chwili spędzonej przy tej książce. 

Podsumowanie: 
Czary, morderstwo, tajemnicze rytuały – jeśli ktoś lubi takie klimaty na pewno będzie zadowolony. Wielbiciele kryminałów, także niech śmiało sięgają po książkę!

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
~ Kiedyś przeczytam (16/30)

niedziela, 18 stycznia 2015

Carla Montero - Złota skóra



Autor: Carla Montero 
Tytuł: Złota skóra 
Wydawnictwo: Rebis 
Liczba stron: 372 strony 
Ocena: 8/10 – rewelacyjna

Carla Montero. Hiszpańska pisarka, autorka bestsellerowych powieści: Szmaragdowej tablicy i Wiedeńskiej gry. Obie książki przyniosły mi wiele pozytywnych emocji podczas lektury. Natomiast Złota skóra, to kolejna, już trzecia książka autorki. To powieść osadzona w pięknym Wiedniu, świecie modelek i artystów. I zapewniam, że wciąga bez reszty…

Ironia to dobre miejsce, żeby się ukryć, jedno z wielu substytutów ciszy.*

Opis książki: 
1904 rok, Wiedeń. Wówczas dochodzi do serii brutalnych morderstw. Wszystkie ofiary to modelki artystów, młode i piękne kobiety o nie najlepszej opinii. Wyznaczony do przeprowadzenia śledztwa detektyw Karl Sehlackman wkracza w świat wielkiego przepychu i okropnej biedy, sztuki i wiedeńskiej śmietanki towarzyskiej. A sprawa wcale nie jest taka prosta jaką się wydaje. Głównymi podejrzanymi są bowiem: jego przyjaciel, książę Hugo von Ebenthal, i Ines, piękna i tajemnicza kobieta... Kto dokonał tych brutalnych morderstw? Przekonajcie się sami, naprawdę będziecie zaskoczeni.

Moja opinia: 
Powieść zachwyciła mnie od pierwszych stron i porwała na kilka wieczorów. Autorka osadziła powieść w intrygującym świecie Wiednia, początku XX wieku. Ówczesnego serca Europy, metropolii pełnej intelektualistów, artystów i malarzy. Gdzie dominował przepych, a jednocześnie ogromna biedna. W mieście gdzie różnorodne języki ojczyste łączyły się w jeden głos. Niewątpliwe czuć ten niesamowity nastrój i klimat. A niewiele autorów potrafi tak wprowadzić czytelnika w stworzony przez siebie świat. Ja jestem zachwycona!
Całkowicie pochłonęła mnie ta historia, pełna różnorodnych emocji i tajemniczości. Na pewno się przy niej nie nudziłam. Autorka skonstruowała całkiem ciekawą intrygę, którą wraz z detektywem Karlem Sehlackmanem próbujemy rozwiązać. Do samego końca czujemy nieustanne napięcie. Z każdą kolejną stroną mamy nowe poszlaki, nowe dowody i nowych podejrzanych. Autorka cały czas wodzi czytelnika za nos. Kiedy już myślałam, że odkryłam motyw i mordercę, okazywało się, że całkowicie się pomyliłam. Samo zakończenie niesamowicie mnie zaskoczyło. A wymyślona historia została okraszona miłym, wątkiem miłosnym.
Kreacja bohaterów została niezwykle dopracowana. Każda z postaci jest bardzo różna, a jednocześnie tak łatwa do zapamiętania. Zachwyciła mnie postać Ines. Nie wiem dlaczego, ale lubię, kiedy postać kobieca ma za sobą skomplikowane, burzliwe życie. Taka postać z pazurem, a jednocześnie z raną na duszy. I na dodatek ma coś do powiedzenia. Autorka ciekawie przedstawiła problem stopniowej emancypacji kobiet w ówczesnej stolicy cesarstwa Franciszka Józefa, jak również delikatny zarys społeczno – gospodarczy.
Fikcja literacka troszkę miesza się z faktami historycznymi. W niektórych momentach Carla Montero przywołuje do życia znane nam postacie historyczne.
Po raz kolejny do gustu przypadł mi styl hiszpańskiej pisarki. Pod względem językowym, bardzo stylowo i wyszukanie. Opisy pełne wymyślnych epitetów, jednak bardzo przyjemne w odbiorze. Jeśli chodzi o narrację, głównie jest prowadzona przez samego śledczego. Ponadto piękna okładka! Całkowicie oddająca charakter i nastrój książki.

Podsumowanie: 
Złota skóra, w moim odczuciu jest niezwykłą ucztą literacką! Budzi rozmaite emocje, mamy tajemnice i śledztwo oraz niezwykły obraz pełnego kontrastów Wiednia. Ogromnie polecam. 

Książka przeczytana w ramach wyzwania: 

Muzycznie!

* cytat pochodzi z książki Złota skóra

sobota, 3 stycznia 2015

Stephen King - Pan Mercedes



Autor: Stephen King 
Tytuł: Pan Mercedes
Wydawnictwo: Albatros 
Liczba stron: 575
Ocena: 7/10 – bardzo dobra

Muszę przyznać się, że jest to moja pierwsza powieść Stephena Kinga. Kiedyś próbowałam jego twórczości, ale nie przebrnęłam nawet przez połowę książki, a nawet nie pamiętam jej tytułu. Może to nie był jeszcze ten odpowiedni moment. Spróbowałam ponownie. Z racji tego, że na półce w bibliotece, zobaczyłam książkę o zagadkowym tytule Pan Mercedes, to pod wpływem chwili wzięłam do domu. Autor zwykle kojarzony z horrorami i opowieściami grozy tym razem stworzył powieść detektywistyczną. Czy żałuję, że dałam jej szansę? Zapraszam do dalszej lektury. 

-Wiesz jakie są trzy okresy w życiu człowieka?- Młodość, wiek średni i "cholernie dobrze wyglądasz".*

Opis książki: 
Mroźny poranek. Tłum bezrobotnych oczekuje na otwarcie Targów Pracy. Wówczas, z dużą prędkością kierowca skradzionego Mercedesa wjeżdża w ludzi. Osiem osób zostaje zabitych i wiele zostaje rannych. Zabójca ucieka. Policja ma związane ręce i nie może nic w tej sprawie zrobić. Śledztwo zostaje zamknięte. 
Po niedługim czasie policjant Bill Hodges poprzechodzi na emeryturę. Jednak odczuwa skutki braku pracy - samotność i nudę. Ponadto nadal rozpamiętuje nierozwiązane sprawy. Pewnego dnia otrzymuje list, którego nadawcą jest sam zabójca, Pan Mercedes. Bill postanawia znów rozpocząć śledztwo, oczywiście nie informując o niczym kolegów po fachu. Zostaje wciągnięty w wir niebezpiecznych zdarzeń. Nie może dopuścić do kolejnej tragedii, ponieważ życie wielu ludzi jest zagrożone. 

Moja opinia: 
Pan Mercedes to bardzo dobry kryminał, który czyta się błyskawicznie, pomimo dość pokaźnych rozmiarów. Akcja powoli nabiera tempa, jednak pod koniec książkę czyta się z zapartym tchem. Nie mogłam doczekać się finału. Liczyłam na spektakularny koniec, i taki otrzymałam. Niebanalna fabuła to niewątpliwie wielki plus tej książki. Czytelnik tak naprawdę od początku wie, kto popełnił okrutną zbrodnię. Nie szukamy sprawcy i nie bawimy w detektywów, ale jesteśmy świadkami zabawy w berka. Dzięki takiemu właśnie zabiegowi czujemy nieustanne napięcie podczas lektury. Ponadto wydarzenia zostały poprowadzone dwutorowo - zarówno z perspektywy Billa Hodgesa, jak i samego zabójcy. Mamy tu także do czynienia z bardzo ciekawie zarysowanymi bohaterami. Zabójca z Mercedesa - niezwykle intrygowała mnie jego postać, jednak momentami mocno odpychała. Osoba chora psychicznie, a tym samym niezwykle inteligentna. Ponadto postać Billa Hodgesa, zwykłego emerytowanego policjanta, nieco otyłego i samotnego jest taka realna. Styl pisania Stephena Kinga tym razem bardzo przypadł mi do gustu. I chcę więcej. 

Nigdy nie kłam, kiedy możesz powiedzieć prawdę.*

Podsumowanie:
Stephen King wciągał mnie w swój świat. To bardzo dobry kryminał, który polecam!

* cytaty pochodzą z książki Pan Mercedes
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...