Autor:
Philip Kazan
Tytuł:
Apetyt
Wydawnictwo
Znak
Liczba
stron: 574
Ocena: 7/10 – bardzo dobra
Przepiękna,
wzbudzająca apetyt okładka książki Philipa Kazana od razu przykuła moją uwagę,
kiedy samotnie stała na półce w księgarni. Zupełnie nie wiedziałam czego mogę
się spodziewać po jej treści. Pełna niewiedzy zabrałam się za lekturę całkiem
smakowitej powieści i moje obawy odeszły w zapomnienie.
Ukryłem konia w małym zagajniku
migdałowców za oborą, rozłożyłem pled na nierównym klepisku i wyciągnąłem wino
kupione w Poggibonsi oraz chustkę, na której ułożyłem kolację: dwie kiełbaski,
plaster pecorino, jabłko, jedną czwartą bochenka twardego chleba z mąki
kasztanowej oraz miseczkę zgniecionych rodzynek. Nic z tego nie wydawało się
smaczne. Ba, żadna z tych rzeczy nie wyglądała nawet na jedzenie.*
Opis książki:
Nino
jest geniuszem smaku, zna smak każdej potrawy, każdego przedmiotu. Jego dar dla
jednych jest błogosławieństwem, inni uznają go za przekleństwo. We Florencji,
mieście artystów, Nino uczy się łączyć smaki, aby uwieść każdego smakosza
potraw. Jego ucztom nie potrafią się oprzeć Medyceusze, kardynałowie, a nawet
sam papież. Wówczas kiedy jego ukochana Tessina zostaje zmuszona do ślubu z podstarzałym
arystokratą, artysta użyje najwykwintniejszych smaków, by odzyskać ukochaną...
Moja opinia:
Lektura powieści Philipa Kazana przypomina dzieło Patricka Suskinda Pachnidło, jednak w tym przypadku autor
skupił się na innym zmyśle człowieka – smaku. Obszerną książkę przeczytałam z
wielką przyjemnością i ku mojemu zdziwieniu dość szybko.
Książka została
napisana niezwykle pięknym i literackim językiem. Wiele pięknych opisów robi niesamowite
wrażenie i można się nimi delektować bez końca. Autor w całkiem zgrabny sposób
połączył historię i sztukę z bardzo dobrze napisanym wątkiem romansowym. Liczne
zwroty akcji tylko uatrakcyjniają lekturę.
Philip
Kazan zabiera nas do ówczesnej Florencji Medyceuszy, która mąci zmysły! Autor
z niezwykłą dokładnością oddał renesansowy klimat Florencji, gdyż razem z bohaterami
zostajemy wciągnięci w świat smaków, aromatów i barw. Jakbyśmy byli w stanie
poczuć wanilię, gałkę muszkatołową czy cynamon.
Głównym
bohaterem książki i zarazem pierwszoosobowym narratorem jest młody Nino Latini, dobrze zapowiadający się malarz. Chłopak ma jeszcze jeden talent – zna wszystkie
smaki. ten młody chłopak przypomniał mi jak bardzo lubię gotować, a ostatnio trochę zaniedbałam swoją pasję.
Z wielką radością podczas lektury
spotykałam się z licznymi, tak dobrze znanymi mi postaciami historycznymi.Niezwykle
smakowita okładka przykuwa wzrok czytelnika. I obiecuje wyśmienitą ucztę
literacką!
Znalazłem garnek, w którym
gotowałem: pływały w nim wciąż białe kawałki ryb, jedną, pokruszoną, ktoś
pozostawił na dnie. Wziąłem trochę mięsa i włożyłem do ust. Było słodkie,
pozbawione rybnego smaku, konsystencją przypominało królika. Kwaśny owocowy sok
wpasował się idealnie w ziemisty, soczysty smak cynamonu niczym miecz w swoją
pochwę. Oto danie, które wywołało uśmiech na ustach maestra.*
Podsumowanie:
Opowieść Philipa Kazana jest wyjątkowa. Przede wszystkim jest to książka o pasji gotowania, miłości, namiętności i ludzkich słabościach. Polecam Wam tę smakowitą ucztę :)
~ Kiedyś przeczytam (22/30)
~ Okładkowe Love
* cytaty pochodzą z książki Apetyt