Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suzanne Collins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suzanne Collins. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 grudnia 2014

Suzanne Collins - Igrzyska śmierci. Kosogłos


Autor: Suzanne Collins
Tytuł: Kosogłos 
Cykl: Igrzyska śmierci (tom 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 376
Ocena: 6+/10 - dobra+

Nie mogłam doczekać się, aż znów pochłonie mnie świat stworzony przez Suzanne Collins. Chciałam przeczytać książkę, zanim wybiorę się do kina na ekranizację (czy tylko ja nie rozumiem, dlaczego film został podzielony na dwie części?!). Niestety, muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowana finałem. Czekałam na fajerwerki, a dostałam tylko zimne ognie...  
 
Więc kiedy szepce: - Kochasz mnie. Prawda czy fałsz? Odpowiadam: - Prawda.*
Opis książki: 
Krótko. Dwunastka została zniszczona w wyniku nalotów przeprowadzonych przez Kapitol. Katniss wraz z mamą, Prim i przyjaciółmi przebywa w ocalałym Trzynastym dystrykcie. Niestety Peeta został uwięziony przez prezydenta Snowa. Katniss, mimo początkowej niechęci, zostaje symbolem rewolucji – Kosogłosem. Czy uda jej się wzniecić bunt i obalić prezydenta? Przekonajcie się sami ;) 

Moja opinia: 
Po dwóch świetnych tomach czekałam na koniec w wielkim stylu. Jednak ostatnia część trylogii okazała się w moim odczuciu najsłabsza. Nie twierdzę, że jest zła, ale czegoś mi w niej zabrakło... Sama akcja rozwija się bardzo powoli. Pierwsze rozdziały są dość ciężkie do przebrnięcia. Autorka bardzo wolno wprowadza nas do głównych wydarzeń, dopiero kolejne rozdziały są znacznie ciekawsze i nabierają tempa. Samo zakończenie jest przygnębiające i zaskakujące. Osobiście, wyobrażałam je sobie inaczej. Ale nie będę Wam zdradzać szczegółów ;) Opisy zdecydowanie przeważają nad dialogami, co nieraz bywało dość nużące i wpływało na moją prędkość i chęć czytania. Podczas lektury spotykamy częste retrospekcje z poprzednich dwóch tomów. Jeżeli chodzi o samą postać Katniss. Zmienia się ona wewnętrznie, te wszystkie wydarzenia w jej życiu ogromnie na nią wpłynęły. Obserwujemy jej załamanie psychiczne i wewnętrzną walkę z samą sobą. Czujemy jej emocje, jakbyśmy byli tuż obok. Tu Suzanne Collins poradziła sobie świetnie. Z pozostałymi bohaterami niezwykle mocno się zżyłam. No i często pojawia się niezawodny Haymitch. Wątek miłosny… No cóż, czy dobrze wybrała? Sama nie wiem.

Czy chcesz, czy chcesz pod drzewem skryć się? Tu zawisł ten, co troje zginęło z jego mocy. Dziwnie już tutaj bywało, nie dziwniej więc by się stało, gdybyśmy się spotkali pod wisielców drzewem o północy. (...)*

Podsumowanie: 
Polecam wszystkim całą serię Igrzyska śmierci! Bez względu na wiek. Ja na pewno zapamiętam ją na długi czas, i z pewnością będę do niej powracać. I żałuję, że to już koniec.

Recenzja w ramach wyzwania:
Czytam fantastykę

Igrzyska śmierci:
Igrzyska śmierci   | W pierścieniu ognia   | Kosogłos 


P.S. We wtorek w końcu idę do kina na Kosogłosa! :) 

* cytaty z książki Igrzyska śmierci. Kosogłos 

środa, 10 września 2014

Suzanne Collins - W pierścieniu ognia

Źródło


Katniss, kiedy trafisz na arenę [...] Wtedy pamiętaj, kto jest twoim prawdziwym wrogiem. [cytat z książki] 

Autor: Suzanne Collins
Tytuł: W pierścieniu ognia 
Tytuł oryginału: Catching Fire
Cykl/Seria: Igrzyska śmierci
Data wydania: wrzesień 2013 rok
Wydawnictwo: Media Rodzina
Strony: 359
Ocena: 8/10 – bardzo dobra

Kolejna część rozsławionej trylogii Suzanne Collins – Igrzyska śmierci. Pierwszą część przeczytałam już jakiś czas temu. Ponadto widziałam obie ekranizacje, zanim jeszcze sięgnęłam po książki. Więc wiedziałam mniej więcej czego mogę się spodziewać i absolutnie się nie rozczarowałam się. Książka porwała mnie niesamowicie… 

Opis książki: 
Katniss i Peeta po wygranych 74. Igrzyskach Głodowych wracają do domu, pewni, że ich koszmar się skończył. Niczego im i ich rodzinom nie brakuje, są bezpieczni. Nic bardziej mylnego. W kilku Dystryktach wybuchają powstania i bunty przeciwko Kapitolowi. Wszystko to dzieje się za sprawą czynu Katniss i Peety, który doprowadził do ich wspólnego zwycięstwa, co nie spodobało się władzom Panem. 
Od zakończenia igrzysk mija pół roku. Wygrani muszą odbyć Tournee Zwycięzców po wszystkich Dystryktach. Dziewczyna wie, że jest obserwowana, a ludność dostrzega w niej symbol buntu. Ponadto prezydent Snow nie wierzy Katniss w jej miłość do Peety. Żąda od niej dowodów. Chce by dziewczyna swoim postępowaniem złagodziła buntownicze nastroje ludności. Na dodatek zbliżają się Igrzyska Poskromienia, a wraz z nimi informacja, która wywróci wszystko do góry nogami… 

Moja opinia: 
Ta książka jest jeszcze bardziej wciągająca od swojej poprzedniczki. Wartka akcja, bez zbędnych opisów i opowiadań. Dużo się dzieje i nie ma miejsca na nudę. Bohaterowie są różnorodni i ciekawi.
W tej części postać Katniss nie drażni mnie tak jak w poprzedniej. Dojrzała, i zdaje sobie sprawę z konsekwencji czynów i ciężaru jaki na niej spoczywa. Podobnie jest z Peetą. Młody zakochany człowiek i wrażliwy artysta przerażony polityką Kapitolu. Jednakże moim faworytem nadal pozostaje Haymitch. Do grona doskonale nam znanych bohaterów dołączają nowi. Głównie trybuci innych Dystryktów, których autorka idealnie wplata w fabułę. Najbardziej polubiłam postać Finnicka i Mags.
Nie brakuje też wątku miłosnego, jednak jego główną zaletą jest to, że stanowi jedynie dopełnienie treści. Katniss miota się między Peetą a Galem. Obaj odgrywają ważną rolę w jej życiu, jednak ona nie jest pewna swoich uczuć.
Oczywiście spotykamy się z narracją prowadzoną z perspektywy Katinss. Dzięki temu możemy dokładnie zapoznać się z jej odczuciami. 
Autorka większą uwagę skupiła na okrucieństwie i polityce Kapitolu. Poznajemy życie innych Dystryktów, gościmy w obłudnym Kapitolu, w końcu trafiamy na okrutną arenę Igrzysk.
Lektura trzyma w napięciu dokładnie do ostatniego zdania. Styl pisania i język autorki jest łatwy w odbiorze. Nie zanudza nas zbędnymi opisami.
Niestety koniec mnie nie zaskoczył, bo wcześniej widziałam film. I tu chyba mam kolejną nauczkę na przyszłość. Najpierw książka potem film. Jednak czasem się tak niestety nie da.  

Podsumowanie 
Po raz kolejny Suzanne Collins wciągnęła mnie w stworzony przez nią świat. Dosłownie nie mogłam się oderwać od książki. Kosztem obowiązków domowych i snu czytałam i czytałam. Trzeba przyznać, że ta część jest bardziej różnorodna niż poprzednia. Książka zapewnia huśtawkę emocji. W najbliższym czasie jednak nie będzie mi dane sięgnąć po Kosogłosa. Kolejka w bibliotece (sprawdziłam w katalogu biblioteki zaraz po skończeniu książki).
Polecam książkę!

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam
Aktualny postęp wyzywania: 4/22

Książka jest Kobietą
http://czytanie-to-sztuka.blogspot.com/p/wyzwanie-czytelnicze.html
Czytam fantastykę II
http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke-2014/

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...