![]() |
| Źródło |
Katniss, kiedy trafisz na arenę
[...] Wtedy pamiętaj, kto jest twoim prawdziwym wrogiem.
[cytat z książki]
Autor: Suzanne
Collins
Tytuł: W
pierścieniu ognia
Tytuł oryginału: Catching
Fire
Cykl/Seria:
Igrzyska śmierci
Data wydania: wrzesień
2013 rok
Wydawnictwo: Media
Rodzina
Strony: 359
Ocena: 8/10 –
bardzo dobra
Kolejna
część rozsławionej trylogii Suzanne Collins – Igrzyska śmierci. Pierwszą część
przeczytałam już jakiś czas temu. Ponadto widziałam obie ekranizacje, zanim jeszcze sięgnęłam po książki. Więc
wiedziałam mniej więcej czego mogę się spodziewać i absolutnie się nie rozczarowałam
się. Książka porwała mnie niesamowicie…
Opis książki:
Katniss i Peeta po wygranych 74. Igrzyskach Głodowych wracają do domu, pewni, że ich koszmar się skończył. Niczego im i ich rodzinom nie brakuje, są bezpieczni. Nic bardziej mylnego. W kilku Dystryktach wybuchają powstania i bunty przeciwko Kapitolowi. Wszystko to dzieje się za sprawą czynu Katniss i Peety, który doprowadził do ich wspólnego zwycięstwa, co nie spodobało się władzom Panem.
Od zakończenia igrzysk mija pół roku. Wygrani muszą odbyć Tournee Zwycięzców po wszystkich Dystryktach. Dziewczyna wie, że jest obserwowana, a ludność dostrzega w niej symbol buntu. Ponadto prezydent Snow nie wierzy Katniss w jej miłość do Peety. Żąda od niej dowodów. Chce by dziewczyna swoim postępowaniem złagodziła buntownicze nastroje ludności. Na dodatek zbliżają się Igrzyska Poskromienia, a wraz z nimi informacja, która wywróci wszystko do góry nogami…
Moja opinia:
Ta książka jest jeszcze bardziej wciągająca od swojej poprzedniczki. Wartka akcja, bez zbędnych opisów i opowiadań. Dużo się dzieje i nie ma miejsca na nudę. Bohaterowie są różnorodni i ciekawi.
W tej części postać Katniss nie drażni mnie tak jak w poprzedniej. Dojrzała, i zdaje sobie sprawę z konsekwencji czynów i ciężaru jaki na niej spoczywa. Podobnie jest z Peetą. Młody zakochany człowiek i wrażliwy artysta przerażony polityką Kapitolu. Jednakże moim faworytem nadal pozostaje Haymitch. Do grona doskonale nam znanych bohaterów dołączają nowi. Głównie trybuci innych Dystryktów, których autorka idealnie wplata w fabułę. Najbardziej polubiłam postać Finnicka i Mags.
Nie brakuje też wątku miłosnego, jednak jego główną zaletą jest to, że stanowi jedynie dopełnienie treści. Katniss miota się między Peetą a Galem. Obaj odgrywają ważną rolę w jej życiu, jednak ona nie jest pewna swoich uczuć.
Oczywiście spotykamy się z narracją prowadzoną z perspektywy Katinss. Dzięki temu możemy dokładnie zapoznać się z jej odczuciami.
Autorka większą uwagę skupiła na okrucieństwie i polityce Kapitolu. Poznajemy życie innych Dystryktów, gościmy w obłudnym Kapitolu, w końcu trafiamy na okrutną arenę Igrzysk.
Lektura trzyma w napięciu dokładnie do ostatniego zdania. Styl pisania i język autorki jest łatwy w odbiorze. Nie zanudza nas zbędnymi opisami.
Niestety koniec mnie nie zaskoczył, bo wcześniej widziałam film. I tu chyba mam kolejną nauczkę na przyszłość. Najpierw książka potem film. Jednak czasem się tak niestety nie da.
Podsumowanie
Po raz kolejny Suzanne Collins wciągnęła mnie w stworzony przez nią świat. Dosłownie nie mogłam się oderwać od książki. Kosztem obowiązków domowych i snu czytałam i czytałam. Trzeba przyznać, że ta część jest bardziej różnorodna niż poprzednia. Książka zapewnia huśtawkę emocji. W najbliższym czasie jednak nie będzie mi dane sięgnąć po Kosogłosa. Kolejka w bibliotece (sprawdziłam w katalogu biblioteki zaraz po skończeniu książki).
Polecam książkę!
Opis książki:
Katniss i Peeta po wygranych 74. Igrzyskach Głodowych wracają do domu, pewni, że ich koszmar się skończył. Niczego im i ich rodzinom nie brakuje, są bezpieczni. Nic bardziej mylnego. W kilku Dystryktach wybuchają powstania i bunty przeciwko Kapitolowi. Wszystko to dzieje się za sprawą czynu Katniss i Peety, który doprowadził do ich wspólnego zwycięstwa, co nie spodobało się władzom Panem.
Od zakończenia igrzysk mija pół roku. Wygrani muszą odbyć Tournee Zwycięzców po wszystkich Dystryktach. Dziewczyna wie, że jest obserwowana, a ludność dostrzega w niej symbol buntu. Ponadto prezydent Snow nie wierzy Katniss w jej miłość do Peety. Żąda od niej dowodów. Chce by dziewczyna swoim postępowaniem złagodziła buntownicze nastroje ludności. Na dodatek zbliżają się Igrzyska Poskromienia, a wraz z nimi informacja, która wywróci wszystko do góry nogami…
Moja opinia:
Ta książka jest jeszcze bardziej wciągająca od swojej poprzedniczki. Wartka akcja, bez zbędnych opisów i opowiadań. Dużo się dzieje i nie ma miejsca na nudę. Bohaterowie są różnorodni i ciekawi.
W tej części postać Katniss nie drażni mnie tak jak w poprzedniej. Dojrzała, i zdaje sobie sprawę z konsekwencji czynów i ciężaru jaki na niej spoczywa. Podobnie jest z Peetą. Młody zakochany człowiek i wrażliwy artysta przerażony polityką Kapitolu. Jednakże moim faworytem nadal pozostaje Haymitch. Do grona doskonale nam znanych bohaterów dołączają nowi. Głównie trybuci innych Dystryktów, których autorka idealnie wplata w fabułę. Najbardziej polubiłam postać Finnicka i Mags.
Nie brakuje też wątku miłosnego, jednak jego główną zaletą jest to, że stanowi jedynie dopełnienie treści. Katniss miota się między Peetą a Galem. Obaj odgrywają ważną rolę w jej życiu, jednak ona nie jest pewna swoich uczuć.
Oczywiście spotykamy się z narracją prowadzoną z perspektywy Katinss. Dzięki temu możemy dokładnie zapoznać się z jej odczuciami.
Autorka większą uwagę skupiła na okrucieństwie i polityce Kapitolu. Poznajemy życie innych Dystryktów, gościmy w obłudnym Kapitolu, w końcu trafiamy na okrutną arenę Igrzysk.
Lektura trzyma w napięciu dokładnie do ostatniego zdania. Styl pisania i język autorki jest łatwy w odbiorze. Nie zanudza nas zbędnymi opisami.
Niestety koniec mnie nie zaskoczył, bo wcześniej widziałam film. I tu chyba mam kolejną nauczkę na przyszłość. Najpierw książka potem film. Jednak czasem się tak niestety nie da.
Podsumowanie
Po raz kolejny Suzanne Collins wciągnęła mnie w stworzony przez nią świat. Dosłownie nie mogłam się oderwać od książki. Kosztem obowiązków domowych i snu czytałam i czytałam. Trzeba przyznać, że ta część jest bardziej różnorodna niż poprzednia. Książka zapewnia huśtawkę emocji. W najbliższym czasie jednak nie będzie mi dane sięgnąć po Kosogłosa. Kolejka w bibliotece (sprawdziłam w katalogu biblioteki zaraz po skończeniu książki).
Polecam książkę!
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam
Aktualny postęp wyzywania: 4/22
Książka jest Kobietą
Czytam fantastykę II



