![]() |
| Źródło |
Autor: Richelle Mead
Tytuł: Melancholia sukuba
Tytuł oryginału: Succubus
Blues
Cykl/Seria: Georgina Kincaid
(tom 1)
Data
wydania: styczeń 2010
Wydawnictwo:
Amber
Strony:
333
Ocena: 7/10 – bardzo dobra
Wstyd
się przyznać.. Ta książka czekała u mnie na półce ponad rok… W końcu wyzwanie
czytelnicze rzucone przez Lustro Rzeczywistości zmotywowało mnie do jej przeczytania.
A pamiętam jakbym kupiła ją wczoraj.
Opis książki:
Sukub
to istota nadprzyrodzona. Może dowolnie zmieniać i kształtować swój wygląd
(która z nas by tego nie chciała?). Seksowna i pożądana przez mężczyzn, a na
dodatek nieśmiertelna. Życie idealne. Georgina Kincaid jest takim sukubem. Niestety,
żywot naszej bohaterki ma kilka wad. Musi uwodzić mężczyzn i przez kontakt fizyczny odbierać im energię życiową, tym
samym skracając życie swoim ofiarom. Jej przygody nie są tak ekscytujące jakimi mogłyby się wydawać. Kobieta chce od życia czegoś więcej niż uwodzenie mężczyzn… Jednakże jej profesja nie pozwala na trwały związek. Losy Georginy zmieniają się po zabójstwie demona i serii ataków na
nieśmiertelnych. Ona sama także znajdzie się w niebezpieczeństwie. Dziewczyna i
jej przyjaciele muszą szybko dowiedzieć się kto stoi za tymi atakami. Na tle
tych wydarzeń jest jeszcze Roman i Seth…
Melancholia
sukuba to pierwsza część o przygodach naszej bohaterki.
Moja opinia:
Dobry
paranormal z wątkiem kryminalnym w tle. Książka wywołała we mnie pewne emocje. Nie
przypominam sobie, żebym czytała powieść o sukubach, raczej były to jakieś
poboczne historie. Tu autorka uczyniła je jako główną postać, co jest pewnym novum,
i to jak najbardziej na plus. Książka jest wciągająca, choć ja musiałam kilka
razy odkładać ją na półkę po prostu z braku czasu. Akcja powieści jest szybka i nieprzewidywalna, a
kolejne wydarzenia układają się w idealną całość, co doprowadza nas do
ciekawego zakończenia.
Richelle
Mead ma charakterystyczny styl pisania, jest prosty i przyjemny w odbiorze. Wzbudza
zainteresowanie czytelnika, pobudzając jego wyobraźnię. Tak było w moim przypadku.
Na dodatek bardzo dba o szczegóły opisów. Świetnie dialogi, nieraz zabawne
zdecydowanie uzupełniają powieść.
Muszę
się przyznać, iż chyba po raz pierwszy nie przeszkadzał mi miłosny trójkąt. Choć nie jestem w stanie wytłumaczyć dlaczego. Ponad
to bardzo polubiłam postać Georginy. To dobrze wykreowana główna postać, nie
jest typową nastolatką z „tych” paranormali, a kobietą szukającą swojego
miejsca. Autorka opisując szczegółowo życie bohaterki bardzo umiejętnie
wplatała jej przeszłość. Zabrakło mi rozbudowania pozostałych postaci, nie tylko tych drugoplanowych. Ale może w kolejnych częściach zostanę usatysfakcjonowana.
Na
dodatek przykuwająca wzrok okładka zostaje w pamięci.
Podsumowanie:
Lektura
książki stanowiła dla mnie miłe oderwanie się od codziennych obowiązków. Na pewno sięgnę po drugą część - Podboje sukuba. Polecam
przeczytać!
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Książka jest Kobietą
Czytam fantastykę II
Grunt to okładka
Kiedyś przeczytam




