Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytam fantastykę II. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytam fantastykę II. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 grudnia 2014

Robin Bridges - Nadciąga burza



Autor: Robin Bridges 
Tytuł: Nadciąga burza 
Wydawnictwo: Fabryka Słów 
Liczba stron: 380 
Ocena: 6/10 – dobra

Co mnie skłoniło do przeczytania tej książki? Myślę, że ciekawe połączenie elementów fantastyki z faktami historycznymi. Byłam zaintrygowana takim zestawieniem... Także okładka wydała mi się całkiem interesująca. 

Tego wieczoru śmierć zatańczy pośród nas.* 

Opis książki: 
Rok 1888. Petersburg. Katerina, księżniczka Oldenburga, uczennica Instytutu Smolnego, marzy o zawodzie lekarza. Jednak dziewczyna nie może uwolnić się od swojego przekleństwa – umiejętności ożywania zmarłych. Nikomu nie mówiła o swoim sekrecie, do czasu aż wszystko wychodzi na jaw… Zaczyna ściągać na siebie uwagę bardzo niebezpiecznych ludzi. Musi wybrać, po której stanie stronie. Ponadto na jej drodze pojawiają się dwaj młodzieńcy: następca tronu Czarnogóry, Daniło oraz wielki książę Jurij Aleksandrowicz, syn cara. Któremu z panów odda swe serce? I czy tak naprawdę dziewczyna ma jakikolwiek wybór? 

Moja opinia:  
Ciekawa fabuła to niewątpliwe zaleta tej książki. Fikcja literacka i historyczne fakty wzorcowo układają się w spójną całość. Autorka stworzyła niesamowity klimat powieści – carska Rosja z sekretami i intrygami, seansami spirytystycznymi, wampirami i niezwykłym urokiem Petersburga. Czytelnika może przyciągnąć magia ówczesnej tajemniczej Rosji, czasu panowania dynastii Romanowów. Niezwykle wartka akcja towarzyszy nam od pierwszej strony książki. Zwroty akcji i zawiłe zagadki z każdą kolejną stroną mnożą się i intrygują czytelnika. Pojawił się i wątek miłosny, który zbytnio mnie nie zainteresował. Troszkę przewidywalny, i taki nijaki. Główną bohaterką, a zarazem narratorką powieści jest Katerina, księżniczka Oldenburga. Ambitna i odważna dziewczyna z umiejętnością nekromancji. Pozostali bohaterowie są bardzo różnorodni, niestety żaden z nich nie przykuł mojej uwagi. Autorka posługuje się prostym językiem, co pozwala odprężyć się i zanurzyć w stworzoną historię. Warto też zwrócić uwagę na wyjątkowo estetyczne wydanie książki. Okładka, zdobienia rozdziałów czy grafiki zdecydowanie umilają czas z książką. Warto wspomnieć o tym, iż jest to początek trylogii o losach Kateriny. Jednak polskie wydawnictwo chyba nie zdecydowało się na kontynuowanie historii. 

Że twój mrok nie zdoła zgasić mojego światła. Obiecaj.* 

Podsumowanie: 
Książka z pewnością może umilić nam kilka wieczorów, ale czy zapamiętam ją na dłużej? Niestety raczej wątpię.

Recenzja w ramach wyzwania: 
Czytam Fantastykę
http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke-2014/

* cytaty pochodzą z książki Nadciąga burza

środa, 10 grudnia 2014

Trudi Canavan - Misja ambasadora - koniec wyzwania! 7 faktów o mnie..



Autor: Trudi Canavan 
Tytuł: Misja ambasadora 
Cykl: Trylogia zdrajcy (tom 1) 
Wydawnictwo: Galeria Książki 
Liczba stron: 571 
Ocena: 6/10 – dobra

Książkę kupiłam jakiś czas temu w Biedronce w promocyjnej cenie. Zdecydowałam się na zakup, tym bardziej, że naczytałam się pozytywnych recenzji o twórczości autorki, Trudi Canavan. Chciałam sprawdzić, gdzie tkwi sedno sprawy. 

Świat zmienia się cały czas. Coś tracimy, coś zyskujemy.*

Opis książki: 
Sonea jest Czarnym Magiem, jednym z dwóch w całej Gildii i prowadzi w mieście lecznice dla biednych. Jako syn nieżyjącego Wielkiego Mistrza oraz Sonei, Lorkin chce wyjść z cienia swoich rodziców. Kiedy więc, Mistrz Dannyl obejmuje stanowisko Ambasadora Gildii w Sachace, postanawia udać się tam wraz z nim. Kiedy nadchodzi wieść, że Lorkin znalazł się w niebezpieczeństwie, prawo zakazujące Czarnym Magom opuszczania miasta pozwala Sonei jedynie mieć nadzieję, że Dannyl pomoże jej synowi. Na dodatek ktoś morduje Złodziei, a kiedy ofiarą pada rodzina Cery'ego, dawny przyjaciel Sonei odkrywa, że Łowca Złodziei posługuje się magią. Albo kolejnych Złodziei zabija ktoś z Gildii, albo na ulicach Imardinu znów pojawił się dziki mag…  

Moja opinia: 
Świat magii i magów ogromnie mnie zainteresował. Mamy tu czarodziei czy złodziei, intrygi i sekrety. Niebezpieczeństwo czai się na każdej stronie. Czytanie książki niestety trochę mi się dłużyło. Akcja rozwija się bardzo powoli, co nie pozwoliło mi od razu wczuć się w książkę. I choć nie czytałam trylogii Czarnego Maga, poprzedniej serii, to autorka umiejętnie wszystko przemyciła, i nie miałam problemów z zrozumieniem wydarzeń i koligacji bohaterów. Powieść jest pisana z punktu widzenia czterech bohaterów - Dannyla, Sonei, Lorkina oraz Cery'ego, co czasem wprowadza chaos w czytaniu i trudno się połapać. Mamy tu bardzo różnorodnych bohaterów. Bardzo polubiłam Sonee, kobieta-matka, niezwykle troszcząca się o swojego syna, niezwykle odważna i silna kobieta. I jak przystało na kobietę bardzo niezdecydowana :) Styl pisania pani Canavan jest oryginalny, i bardzo obrazowy. Ogromnym plusem są mapki i słowniczek na końcu książki. I jeżeli przyjdzie Wam do głowy korzystanie z pocket’a to odradzam. Okropnie mała czcionka przy takiej ilości stron niezwykle męczy oczy. Chyba, że ktoś lubi takie wydania.

Starych nawyków równie trudno się pozbyć jak starych plam.*

Podsumowanie: 
Polecam fanom fantastyki i twórczości pani Canavan. Na pewno nie będą zawiedzeni. Ja się jeszcze zastanowię nad kolejnym tomem.

Recenzja w ramach wyzwania: 
Kiedyś przeczytam
 
ZAKOŃCZYŁAM WYZWANIE! 
Ogromnie dziękuję Lustro Rzeczywistości za wymyślenie wyzwania! Uporałam się ze stosem 22 książek :)  

Czytam Fantastykę 


Jakiś czas temu zostałam nominowana do The Versatile Blogger Award przez Katherine Parker, za co serdecznie dziękuję! Niestety zapomniałam o nominacji, za co serdecznie przepraszam i już naprawiam swój błąd. O to siedem faktów o mnie, którymi chce się z Wami podzielić :)


Fakt nr 1 
W tym roku ukończyłam studia magisterskie na kierunku historia, ze specjalnością nauczycielską. Wiem, że wiele z Was historii nie lubi, jednak ja będę o niej od czasu do czasu przypominać :) Pięć lat studiów to był wspaniały czas, wiele nauki, wiele zawartych znajomości, a wspomnienia będą mi towarzyszyć do końca życia.  

Fakt nr 2 
Nie wyobrażam sobie dnia bez książki, muzyki czy kawy. Zawsze zaczynam dzień od słuchania muzyki i kubka kawy. Potem, jeśli mam chwilę czasu to książka. I czytam zawsze kiedy mogę, i gdzie tylko mogę. Zawsze mam jakiś tytuł ze sobą w torebce. Moją słabością są także seriale… 

Fakt nr 3 
Słucham cięższej muzyki, jednak jeśli coś mi wpadnie w ucho, z tak zwanej muzyki popularnej to również namiętnie słucham. Uwielbiam jeździć na koncerty! Wraz z moim mężczyzną zjeździliśmy już trochę po koncertach… Wolę festiwale, jednak małym koncertem klubowym też nie pogardzę. 

Fakt nr 4 
Jestem kociara. Uwielbiam koty. Mam dwie kotki – Perłę i Tarję. Nie wyobrażam sobie życia bez towarzystwa kotów – ich mruczenia na kolanach i tych kochanych ślepków każdego ranka, kiedy stoją przy miskach.




 Fakt nr 5 
Bardzo lubię gotować i piec ciasta. Realizuje się w tym, i podobno całkiem nieźle mi to wychodzi. 

Fakt nr 6 
Mam wielkie marzenie. Chciałabym udać się w podróż dokoła świata samochodem. Bardzo lubię podróżować, i zwiedzać nowe miejsca. I ponadto uwielbiam jeździć samochodem. Dotąd jako pasażer, teraz jestem w trakcie kursu, już mam za sobą pierwsze jazdy :) 

Fakt nr 7 
Muszę się przyznać, że mam dość ciężki charakter. Ciężko ze mną wytrzymać. Ale mojemu mężczyźnie udaje się od dobrych kilku lat, więc chyba nie jest ze mną tak źle. Powtarza tylko wkoło, że niedługo będę robić trasy po mieszkaniu z książek, hi hi :)


Ze swojej strony nie nominuję nikogo. Jednak zapraszam wszystkich chętnych do zabawy! Pozdrawiam!

Przypominam o Świątecznej rozdawajce!

* cytaty z książki Misja ambasadora

piątek, 5 grudnia 2014

Suzanne Collins - Igrzyska śmierci. Kosogłos


Autor: Suzanne Collins
Tytuł: Kosogłos 
Cykl: Igrzyska śmierci (tom 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 376
Ocena: 6+/10 - dobra+

Nie mogłam doczekać się, aż znów pochłonie mnie świat stworzony przez Suzanne Collins. Chciałam przeczytać książkę, zanim wybiorę się do kina na ekranizację (czy tylko ja nie rozumiem, dlaczego film został podzielony na dwie części?!). Niestety, muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowana finałem. Czekałam na fajerwerki, a dostałam tylko zimne ognie...  
 
Więc kiedy szepce: - Kochasz mnie. Prawda czy fałsz? Odpowiadam: - Prawda.*
Opis książki: 
Krótko. Dwunastka została zniszczona w wyniku nalotów przeprowadzonych przez Kapitol. Katniss wraz z mamą, Prim i przyjaciółmi przebywa w ocalałym Trzynastym dystrykcie. Niestety Peeta został uwięziony przez prezydenta Snowa. Katniss, mimo początkowej niechęci, zostaje symbolem rewolucji – Kosogłosem. Czy uda jej się wzniecić bunt i obalić prezydenta? Przekonajcie się sami ;) 

Moja opinia: 
Po dwóch świetnych tomach czekałam na koniec w wielkim stylu. Jednak ostatnia część trylogii okazała się w moim odczuciu najsłabsza. Nie twierdzę, że jest zła, ale czegoś mi w niej zabrakło... Sama akcja rozwija się bardzo powoli. Pierwsze rozdziały są dość ciężkie do przebrnięcia. Autorka bardzo wolno wprowadza nas do głównych wydarzeń, dopiero kolejne rozdziały są znacznie ciekawsze i nabierają tempa. Samo zakończenie jest przygnębiające i zaskakujące. Osobiście, wyobrażałam je sobie inaczej. Ale nie będę Wam zdradzać szczegółów ;) Opisy zdecydowanie przeważają nad dialogami, co nieraz bywało dość nużące i wpływało na moją prędkość i chęć czytania. Podczas lektury spotykamy częste retrospekcje z poprzednich dwóch tomów. Jeżeli chodzi o samą postać Katniss. Zmienia się ona wewnętrznie, te wszystkie wydarzenia w jej życiu ogromnie na nią wpłynęły. Obserwujemy jej załamanie psychiczne i wewnętrzną walkę z samą sobą. Czujemy jej emocje, jakbyśmy byli tuż obok. Tu Suzanne Collins poradziła sobie świetnie. Z pozostałymi bohaterami niezwykle mocno się zżyłam. No i często pojawia się niezawodny Haymitch. Wątek miłosny… No cóż, czy dobrze wybrała? Sama nie wiem.

Czy chcesz, czy chcesz pod drzewem skryć się? Tu zawisł ten, co troje zginęło z jego mocy. Dziwnie już tutaj bywało, nie dziwniej więc by się stało, gdybyśmy się spotkali pod wisielców drzewem o północy. (...)*

Podsumowanie: 
Polecam wszystkim całą serię Igrzyska śmierci! Bez względu na wiek. Ja na pewno zapamiętam ją na długi czas, i z pewnością będę do niej powracać. I żałuję, że to już koniec.

Recenzja w ramach wyzwania:
Czytam fantastykę

Igrzyska śmierci:
Igrzyska śmierci   | W pierścieniu ognia   | Kosogłos 


P.S. We wtorek w końcu idę do kina na Kosogłosa! :) 

* cytaty z książki Igrzyska śmierci. Kosogłos 

wtorek, 28 października 2014

Tahereh Mafi - Dotyk Julii



Autor: Tahereh Mafi 
Tytuł: Dotyk Juli
Cykl/Seria: Dotyk Juli (tom 1)
Data wydania: czerwiec 2012
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Strony: 336
Ocena: 6/10 - dobra 

Nie miałam w swoich najbliższych czytelniczych planach przeczytania tej książki. Jednak wiele pozytywnych recenzji i piękna okładka spowodowały, że sięgnęłam po twórczość Tahereh Mafi.    

Opis książki: 
Świat się zmienił. Stał się pełen bólu, głodu i biedy. Powołany do życia Komitet Odnowy obiecuje poprawę sytuacji. Większość im wierzy. Jednak od kiedy Komitet przejął władzę sprawy wcale nie idą ku dobremu... 
Julia. Julia Ferens. Od zawsze izolowana i odtrącana. W końcu umieszczona przez rodziców w szpitalu psychiatrycznym. Wszystko z powodu jej dotyku, który zabija. Ten dar przez nielicznych uważany za atut w oczach dziewczyny jest tylko przekleństwem. Jedynym towarzyszem dziewczyny w zamknięciu jest jej niewielki notesik, w którym zapisuje wszystkie spostrzeżenia. Po wielu dniach odosobnienia przydzielono jej współlokatora – młodego i przystojnego chłopaka o imieniu Adam. Chłopak przypomina dziewczynie kogoś z przeszłości. Jednak on jej nie rozpoznaje. Julią natomiast zaczyna interesować się Komitet Odnowy, a w szczególności Warner, dla którego dziewczyna jest niezwykle atrakcyjna… 

Moja opinia: 
Książka intryguje. Koncepcja jest ciekawa, nie przypominam sobie, żebym wcześniej spotkała się z takim pomysłem na fabułę. Akcja, z czasem powoli się rozwijała. Wszystko skupione jest na Julii, na tajemnicy jej zabójczego dotyku. Książkę czytało się lekko i przyjemnie. Autorka posługuje się dość poetyckim językiem, pełnym metafor, powtórzeń i przekreśleń, co doskonale oddaje emocje głównej bohaterki. Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, z perspektywy samej bohaterki. Ciekawym zabiegiem było dla mnie przekreślanie części zdania, a konkretnie myśli Julii. Głównym wątkiem oczywiście staje się wątek miłosny. Niestety mdły, z dużą ilością różowego lukru.
Jeśli chodzi o Julię jako główną bohaterkę – czasem jej kibicowałam, a czasem miałam jej dość. Najbardziej zainteresował mnie Warner, za to kompletnie nie polubiłam Adama. Zbyt cukierkowaty i bez charakteru. Kompletne przeciwieństwo czarnego charakteru Warnera. Czuję niedosyt w związku z małą ilością informacji o samym świecie, w którym żyją bohaterowie. Natomiast książka zachwyca okładką. Niesamowita i całkowicie oddająca nastrój książki. 

Podsumowanie: 
Dotyk Julii jest książką wartą polecenia. Mimo tego, że nie znalazłam tu jakich większych emocji, to książka jest ciekawa. Na pewno sięgnę po drugą część, bo jestem ciekawa dalszych losów Julii, no i oczywiście postaci Warnera.  

Recenzja w ramach wyzwania:
Czytam fantastykę II
http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke-2014/
Okładkowe Love
http://recenzjeami.blogspot.com/2014/10/okadkowe-love.html

Przypominam o konkursie - zgłoszenia do soboty :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...