![]() |
| Źródło: Internet |
Autor : Joanna Chmielewska
Tytuł: Wszystko czerwone
Wydawnictwo: Kobra
Wydawnictwo: Kobra
Strony: 287
Ocena: 8/10
To nie jest moje pierwsze spotkanie z Joanną Chmielewską. Twórczość pisarki poleciła mi kilka dobrych lat temu moja koleżanka. Wówczas zaczytując się w nich bez opamiętania, odłożyłam na "lepsze dni". Jakoś od tego czasu było mi nie po drodze… aż do ponownej rozmowy o Lesiu czy Klinie. Dlatego przy najbliższej okazji, będąc w bibliotece chciałam przypomnieć sobie lekki i humorystyczny styl pisania Joanny Chmielewskiej. Z czystym sumieniem mogę polecić je każdemu, kto chce uciec do świata książki, a przy okazji dobrze się bawić. Przejdźmy do szczegółów.
Joanna przyjeżdża do swojej przyjaciółki Alicji, w nadziei zastania tam wspólnego znajomego Edka i wpada w wir wydarzeń. Natyka się na przyjęcie z okazji uruchomienia w ogrodzie czerwonej lampy - od której wszystko się zaczyna.
Wspomniane przyjęcie kończy się dramatycznym finałem – morderstwo. Morderca okazuje się być bardzo „wydajny”. Dopada on, co rusz kolejnego gościa tytułowej bohaterki. Dalej kolejne niewytłumaczalne historie – zwroty akcji i poszukiwanie mordercy. Wszystkiemu towarzyszy kolor czerwony. Dodatkową atrakcją dla czytelnika są różne niespodziewane historie, które nabierają charakteru, dzięki tuzinowi gościom zjeżdżającym do Alicji, czasem z błahych powodów. Nie byłabym osobą, gdybym nie wspomniała o fantastycznym poczuciu humoru Joanny Chmielewskiej. Roztrzaskana młotkiem czaszka z maseczką z truskawek, nader męcząca skleroza, bomba w szafce, kukła w łóżku czy zatrute winogrona… To tylko kilka z przykładów tego, co można znaleźć w książce.
Zdecydowanie polecam, na poprawę humoru najlepsze lekarstwo. W połączeniu z kawą zastrzyk energii gwarantowany!
