Autor:
Trudi Canavan
Tytuł:
Misja ambasadora
Cykl:
Trylogia zdrajcy (tom 1)
Wydawnictwo:
Galeria Książki
Liczba
stron: 571
Ocena:
6/10 – dobra
Książkę
kupiłam jakiś czas temu w Biedronce w promocyjnej cenie. Zdecydowałam się na zakup, tym bardziej, że naczytałam się pozytywnych recenzji o twórczości
autorki, Trudi Canavan. Chciałam sprawdzić, gdzie tkwi sedno sprawy.
Opis książki:
Świat zmienia się cały czas. Coś
tracimy, coś zyskujemy.*
Opis książki:
Sonea
jest Czarnym Magiem, jednym z dwóch w całej Gildii i prowadzi w mieście lecznice dla biednych. Jako syn nieżyjącego
Wielkiego Mistrza oraz Sonei, Lorkin chce wyjść z cienia swoich rodziców. Kiedy
więc, Mistrz Dannyl obejmuje stanowisko Ambasadora Gildii w Sachace, postanawia
udać się tam wraz z nim. Kiedy nadchodzi wieść, że Lorkin znalazł się w
niebezpieczeństwie, prawo zakazujące Czarnym Magom opuszczania miasta pozwala
Sonei jedynie mieć nadzieję, że Dannyl pomoże jej synowi. Na dodatek ktoś
morduje Złodziei, a kiedy ofiarą pada rodzina Cery'ego, dawny przyjaciel Sonei
odkrywa, że Łowca Złodziei posługuje się magią. Albo kolejnych Złodziei zabija
ktoś z Gildii, albo na ulicach Imardinu znów pojawił się dziki mag…
Moja opinia:
Świat magii i magów ogromnie mnie zainteresował. Mamy tu czarodziei czy złodziei, intrygi i sekrety. Niebezpieczeństwo czai się na każdej stronie. Czytanie książki niestety trochę mi się dłużyło. Akcja rozwija się bardzo powoli, co nie pozwoliło mi od razu wczuć się w książkę. I choć nie czytałam trylogii Czarnego Maga, poprzedniej serii, to autorka umiejętnie wszystko przemyciła, i nie miałam problemów z zrozumieniem wydarzeń i koligacji bohaterów. Powieść jest pisana z punktu widzenia czterech bohaterów - Dannyla, Sonei, Lorkina oraz Cery'ego, co czasem wprowadza chaos w czytaniu i trudno się połapać. Mamy tu bardzo różnorodnych bohaterów. Bardzo polubiłam Sonee, kobieta-matka, niezwykle troszcząca się o swojego syna, niezwykle odważna i silna kobieta. I jak przystało na kobietę bardzo niezdecydowana :) Styl pisania pani Canavan jest oryginalny, i bardzo obrazowy. Ogromnym plusem są mapki i słowniczek na końcu książki. I jeżeli przyjdzie Wam do głowy korzystanie z pocket’a to odradzam. Okropnie mała czcionka przy takiej ilości stron niezwykle męczy oczy. Chyba, że ktoś lubi takie wydania.
Moja opinia:
Świat magii i magów ogromnie mnie zainteresował. Mamy tu czarodziei czy złodziei, intrygi i sekrety. Niebezpieczeństwo czai się na każdej stronie. Czytanie książki niestety trochę mi się dłużyło. Akcja rozwija się bardzo powoli, co nie pozwoliło mi od razu wczuć się w książkę. I choć nie czytałam trylogii Czarnego Maga, poprzedniej serii, to autorka umiejętnie wszystko przemyciła, i nie miałam problemów z zrozumieniem wydarzeń i koligacji bohaterów. Powieść jest pisana z punktu widzenia czterech bohaterów - Dannyla, Sonei, Lorkina oraz Cery'ego, co czasem wprowadza chaos w czytaniu i trudno się połapać. Mamy tu bardzo różnorodnych bohaterów. Bardzo polubiłam Sonee, kobieta-matka, niezwykle troszcząca się o swojego syna, niezwykle odważna i silna kobieta. I jak przystało na kobietę bardzo niezdecydowana :) Styl pisania pani Canavan jest oryginalny, i bardzo obrazowy. Ogromnym plusem są mapki i słowniczek na końcu książki. I jeżeli przyjdzie Wam do głowy korzystanie z pocket’a to odradzam. Okropnie mała czcionka przy takiej ilości stron niezwykle męczy oczy. Chyba, że ktoś lubi takie wydania.
Starych nawyków równie trudno się
pozbyć jak starych plam.*
Podsumowanie:
Polecam
fanom fantastyki i twórczości pani Canavan. Na pewno nie będą zawiedzeni. Ja
się jeszcze zastanowię nad kolejnym tomem.
Recenzja
w ramach wyzwania:
Kiedyś
przeczytam
ZAKOŃCZYŁAM WYZWANIE!
Ogromnie dziękuję Lustro Rzeczywistości za wymyślenie wyzwania! Uporałam się ze stosem 22 książek :)
Czytam
Fantastykę
Jakiś czas temu zostałam nominowana do The Versatile Blogger Award przez Katherine Parker, za co serdecznie dziękuję! Niestety zapomniałam o nominacji, za co serdecznie przepraszam i już naprawiam swój błąd. O to siedem faktów o mnie, którymi chce się z Wami podzielić :)
Fakt
nr 1
Fakt
nr 3
Fakt nr 4
W tym roku ukończyłam studia
magisterskie na kierunku historia, ze specjalnością nauczycielską. Wiem, że
wiele z Was historii nie lubi, jednak ja będę o niej od czasu do czasu
przypominać :)
Pięć lat studiów to był wspaniały czas, wiele nauki, wiele zawartych
znajomości, a wspomnienia będą mi towarzyszyć do końca życia.
Fakt
nr 2
Nie wyobrażam sobie dnia bez
książki, muzyki czy kawy. Zawsze zaczynam dzień od słuchania muzyki i kubka kawy.
Potem, jeśli mam chwilę czasu to książka. I czytam zawsze kiedy mogę, i gdzie
tylko mogę. Zawsze mam jakiś tytuł ze sobą w torebce. Moją słabością są także seriale…
Słucham cięższej muzyki,
jednak jeśli coś mi wpadnie w ucho, z tak zwanej muzyki popularnej to również
namiętnie słucham. Uwielbiam jeździć na koncerty! Wraz z moim mężczyzną
zjeździliśmy już trochę po koncertach… Wolę festiwale, jednak małym koncertem
klubowym też nie pogardzę.
Fakt nr 4
Jestem kociara. Uwielbiam koty. Mam dwie kotki – Perłę i Tarję. Nie wyobrażam sobie
życia bez towarzystwa kotów – ich mruczenia na kolanach i tych kochanych
ślepków każdego ranka, kiedy stoją przy miskach.
Fakt
nr 5
Fakt nr 7
Bardzo lubię gotować i piec ciasta.
Realizuje się w tym, i podobno całkiem nieźle mi to wychodzi.
Fakt
nr 6
Mam wielkie marzenie. Chciałabym
udać się w podróż dokoła świata samochodem. Bardzo lubię podróżować, i zwiedzać
nowe miejsca. I ponadto uwielbiam jeździć samochodem. Dotąd jako pasażer, teraz
jestem w trakcie kursu, już mam za sobą pierwsze jazdy :)
Fakt nr 7
Muszę się przyznać, że mam dość
ciężki charakter. Ciężko ze mną wytrzymać. Ale mojemu mężczyźnie udaje się od
dobrych kilku lat, więc chyba nie jest ze mną tak źle. Powtarza tylko wkoło, że
niedługo będę robić trasy po mieszkaniu z książek, hi hi :)
Ze swojej strony nie nominuję nikogo. Jednak zapraszam wszystkich chętnych do zabawy! Pozdrawiam!

