Autor:
Agnieszka Lingas - Łoniewska
Tytuł: Łatwopalni
Cykl: Łatwopalni (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 259
Ocena: 9/10 - wybitna
Tytuł: Łatwopalni
Cykl: Łatwopalni (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 259
Ocena: 9/10 - wybitna
Ostatnio
czytałam i słyszałam dużo pozytywnych recenzji o twórczości Agnieszki Lingas -
Łoniewskiej. Postanowiłam przekonać się, czy to o czym mówią i piszą to prawda. Więc, udałam się do biblioteki i wypożyczyłam pierwszą lepszą, dostępną książkę
autorki – Łatwopalni. Zaciekawił mnie opis fabuły, jak i urocza okładka. Zaczęłam
czytać i po prostu przepadłam na cały dzień czytając o losach Moniki i Jarka. Chyba
się starzeję i robię się jakaś bardziej sentymentalna…
Ludzie są tacy łatwopalni. Płoną
i gasną, zanim słońce zdąży się schować za chmurami. Po co to wszystko?
Jesteśmy tylko maleńkim płomykiem w wieczności. Czy nie lepiej płonąć jasnym
blaskiem i pod koniec dnia zaniknąć z godnością i w poczuciu dobrze wykonanego
zadania?*
Opis książki:
Małe miasteczko na Dolnym Śląsku,
gdzie diabeł mówi dobranoc. Tu mieszka Monika Rudzka, młoda nauczycielka języka
polskiego z miejscowej szkoły. Wraz z matką, z którą nie może się porozumieć,
wynajmuje pokoje turystom. Właśnie tam przyjeżdża tajemniczy mężczyzna na
motocyklu, Jarek Minc. Zagadkowy, z bagażem bolesnych doświadczeń, budzi sensację
wśród mieszkańców miasteczka. I oczywiście jest on zabójczo przystojny! Zarówno
Jarek, jak i Monika nie mieli łatwego i szczęśliwego życia. Ona – zraniona,
niepewna siebie i inteligentna młoda kobieta, a On – dręczony przez wspomnienia
z przeszłości i wyrzuty sumienia, wieczny uciekinier na motocyklu. Czy pisane
jest im szczęście? Czy odnajdą swoją własną drogę?
Moja opinia:
Powieść
czyta się jednym tchem, a na dodatek jestem przekonana, że ta historia zostanie ze mną na długi czas. Siedziałam z książką w dłoni cały dzień i naprawdę przepadłam.
Nie mogłam się oderwać nawet podczas pieczenia tortu - zanim biszkopt ostygł, ja
chłonęłam :) Historia przedstawiona na kartach powieści jest
pełna emocji, wzruszeń i taka prawdziwa. Scenariusz mogło napisać samo życie. To opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy
muszą zakopać przeszłości, bo inaczej nigdy nie zaznają szczęścia. To
niby tak banalna historia, ale w jaki sposób opowiedziana… Miłość nie zawsze
jest łatwa, a często pełna bólu i przeszkód – i właśnie tak przestawia ją
autorka, bez lukru. I uzmysławia, że miłość przychodzi do nas zawsze z
zaskoczenia. Nawet w tym najgorszym dla nas momencie w życiu. Zakończenie totalnie złamało mi serducho.
Sceny intymne są napisane ze smakiem, a na pewno nie w wulgarny sposób. Znajdziemy
tu także wiele ważnych tematów, które otaczają nas każdego dnia. Autorka pisze
lekkim piórem, co pozwala na całkowite wciągnięcie się w lekturę. Także tytuł
powieści, jest bardzo wymowny, ponieważ idealnie oddaje stan emocjonalny bohaterów.
Jeśli już mowa o bohaterach, to są oni realni i wyraziści, nieustannie czujemy
ich emocje. Czytając tą historię, autorka uderzyła w mój czuły punkt – mój
mężczyzna jest długowłosy i uwielbiam motocykle. Więc tym bardziej polubiłam
bohaterów, jak i samego Jarka Minca. Warto również wspomnieć o playliście, którą dołączono do powieści. Większość utworów znałam, a niektóre odkryłam na nowo. Nie będę
sobą, jeśli nie wspomnę o okładce – całkiem przyjemnej dla oka, z pięknym
krajobrazem.
Rzucamy się w ten ogień, aby
spłonąć, aby wszystkie nasze uczucia umarły i aby potem do końca życia płakać
nocami nad poniesioną stratą.*
Podsumowanie:
Łatwopalni to powieść z tykającą bombą emocjonalną. Nie jest to dla mnie słodki i typowy romans, a historia miłości
prawdziwej i skomplikowanej, której tak szybko nie zapomnę… Nie możecie jej przegapić! To moje
pierwsze, a z pewnością nie ostatnie spotkanie z twórczością pani Agnieszki
Lingas – Łoniewskiej.
Książka przeczytana w ramach wyzwania:
*
cytaty pochodzą z książki Łatwopalni