środa, 7 stycznia 2015

Agnieszka Lingas - Łoniewska - Łatwopalni



Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska 
Tytuł: Łatwopalni 
Cykl: Łatwopalni (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 259
Ocena: 9/10 - wybitna


Ostatnio czytałam i słyszałam dużo pozytywnych recenzji o twórczości Agnieszki Lingas - Łoniewskiej. Postanowiłam przekonać się, czy to o czym mówią i piszą to prawda. Więc, udałam się do biblioteki i wypożyczyłam pierwszą lepszą, dostępną książkę autorki – Łatwopalni. Zaciekawił mnie opis fabuły, jak i urocza okładka. Zaczęłam czytać i po prostu przepadłam na cały dzień czytając o losach Moniki i Jarka. Chyba się starzeję i robię się jakaś bardziej sentymentalna… 

Ludzie są tacy łatwopalni. Płoną i gasną, zanim słońce zdąży się schować za chmurami. Po co to wszystko? Jesteśmy tylko maleńkim płomykiem w wieczności. Czy nie lepiej płonąć jasnym blaskiem i pod koniec dnia zaniknąć z godnością i w poczuciu dobrze wykonanego zadania?*

Opis książki: 
Małe miasteczko na Dolnym Śląsku, gdzie diabeł mówi dobranoc. Tu mieszka Monika Rudzka, młoda nauczycielka języka polskiego z miejscowej szkoły. Wraz z matką, z którą nie może się porozumieć, wynajmuje pokoje turystom. Właśnie tam przyjeżdża tajemniczy mężczyzna na motocyklu, Jarek Minc. Zagadkowy, z bagażem bolesnych doświadczeń, budzi sensację wśród mieszkańców miasteczka. I oczywiście jest on zabójczo przystojny! Zarówno Jarek, jak i Monika nie mieli łatwego i szczęśliwego życia. Ona – zraniona, niepewna siebie i inteligentna młoda kobieta, a On – dręczony przez wspomnienia z przeszłości i wyrzuty sumienia, wieczny uciekinier na motocyklu. Czy pisane jest im szczęście? Czy odnajdą swoją własną drogę? 

Moja opinia: 
Powieść czyta się jednym tchem, a na dodatek jestem przekonana, że ta historia zostanie ze mną na długi czas. Siedziałam z książką w dłoni cały dzień i naprawdę przepadłam. Nie mogłam się oderwać nawet podczas pieczenia tortu - zanim biszkopt ostygł, ja chłonęłam :) Historia przedstawiona na kartach powieści jest pełna emocji, wzruszeń i taka prawdziwa. Scenariusz mogło napisać samo życie. To opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy muszą zakopać przeszłości, bo inaczej nigdy nie zaznają szczęścia. To niby tak banalna historia, ale w jaki sposób opowiedziana… Miłość nie zawsze jest łatwa, a często pełna bólu i przeszkód – i właśnie tak przestawia ją autorka, bez lukru. I uzmysławia, że miłość przychodzi do nas zawsze z zaskoczenia. Nawet w tym najgorszym dla nas momencie w życiu. Zakończenie totalnie złamało mi serducho. Sceny intymne są napisane ze smakiem, a na pewno nie w wulgarny sposób. Znajdziemy tu także wiele ważnych tematów, które otaczają nas każdego dnia. Autorka pisze lekkim piórem, co pozwala na całkowite wciągnięcie się w lekturę. Także tytuł powieści, jest bardzo wymowny, ponieważ idealnie oddaje stan emocjonalny bohaterów. Jeśli już mowa o bohaterach, to są oni realni i wyraziści, nieustannie czujemy ich emocje. Czytając tą historię, autorka uderzyła w mój czuły punkt – mój mężczyzna jest długowłosy i uwielbiam motocykle. Więc tym bardziej polubiłam bohaterów, jak i samego Jarka Minca. Warto również wspomnieć o playliście, którą dołączono do powieści. Większość utworów znałam, a niektóre odkryłam na nowo. Nie będę sobą, jeśli nie wspomnę o okładce – całkiem przyjemnej dla oka, z pięknym krajobrazem. 

Rzucamy się w ten ogień, aby spłonąć, aby wszystkie nasze uczucia umarły i aby potem do końca życia płakać nocami nad poniesioną stratą.*

Podsumowanie: 
Łatwopalni to powieść z tykającą bombą emocjonalną. Nie jest to dla mnie słodki i typowy romans, a historia miłości prawdziwej i skomplikowanej, której tak szybko nie zapomnę…  Nie możecie jej przegapić! To moje pierwsze, a z pewnością nie ostatnie spotkanie z twórczością pani Agnieszki Lingas – Łoniewskiej. 

Książka przeczytana w ramach wyzwania:

* cytaty pochodzą z książki Łatwopalni
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...