poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Ina Knobloch - Perfumiarz

Źródło


Kiedy tylko wracały wspomnienia, ruszał przed siebie. Jego sława go wyprzedzała. [cytat z książki] 

Autor: Ina Knobloch
Tytuł: Perfumiarz 
Tytuł oryginału: Der Duftmacher
Wydawnictwo: Telbit
Strony: 349
Ocena: 6/10 - dobra


Kiedy pewnego dnia spotkałam się z książką Iny Knobloch, po przeczytaniu opisu na okładce moim pierwszym skojarzeniem było Pachnidło Patricka Ta wspaniała powieść to jedna z moich ulubionych. Być może dlatego do książki debiutującej autorki podeszłam z pewną rezerwą. Autorka napisała tę książkę zainspirowana życiem i talentem twórcy wody kolońskiej, Giovanniego Marii Fariny. Jednakże jej debiut literacki, w którym stworzyła portret sławnego perfumiarza przypadł mi do gustu. Ta książka, do ostatniej strony jest przesiąknięta aromatami, smakami i emocjami…

Opis książki:
Rodzina Farinów jest niezwykła. Wszyscy jej członkowie mają niezwykły dar powonienia, dzięki czemu ich interes z olejkami zapachowymi cieszy się dużą popularnością w całych Włoszech. W ich wspólnocie to nos decydował czy ziemia jest gotowa na siew, czy nadawała się na założenie winnicy bądź sadu owocowego. To zapach decydował o wszystkim.
W 1685 roku na świat przyszedł Giovanni Maria Farina. Już od chwili narodzin było wiadomo, że odbiera zapachy intensywniej niż pozostali członkowie rodziny. Chłopiec dorastał, a jego zmysł stawał się coraz bardziej wrażliwy. Potrafił węchem rozpoznać dosłownie wszystko. Po ukończeniu 14 lat wyrusza ze swoją babcią do Wenecji, aby uczyć się fachu perfumiarza i metod pozyskiwania zapachu. Wówczas tworzy wspaniałe kompozycje zapachowe. Zyskuje tym samym grono odbiorców jak i pamiętliwych wrogów. Poza tym bez pamięci zakochuje się w ślicznej Antonii, dla której chce stworzyć najpiękniejsze perfumy, pierwsze z dodatkiem alkoholu. Jednak ktoś usilnie chce mu pokrzyżować plany. Bernardo, wiejski chłopak, daleki krewny Giovanniego próbuje oczernić chłopaka w oczach dziewczyny. Za wszelką cenę chce zniszczyć łączące ich uczucie.   

Moja opinia:
Książka jest ciekawym połączeniem historii znanego perfumiarza, miłości i niezwykłej pasji do zapachów. Z każdej strony powieści otrzymujemy szczegółowe opisy zapachów o obco brzmiących nazwach i ich przeznaczeniu. Daje nam to szansę na wyobrażenie sobie aromatu ziół czy kwiatów. Podobało mi się wprowadzenie przy każdym nowym rozdziale informacji na temat roślin, produktów czy składników zapachu, przysłów oraz krótkich opowiadań.
Perfumiarz to z pewnością książka, która zaskakuje. Fabuła jest bardzo ciekawa i umiejętnie poprowadzona. Od pierwszych stron zdajemy sobie sprawę, że najważniejsze są zapachy. Ponadto samą fabułę dopełnia wątek miłosny.   
Ina Knobloch przedstawiła nam wiele postaci, niektóre rzeczywiste a niektóre fikcyjne. Niesamowicie wykreowała postać samego perfumiarza. Człowieka żyjącego w realnym świecie. Zasłynął jako twórca pierwszych perfum, nazwanych później „eau de Cologne”, czyli wodą kolońską. Wyłania się nam obraz człowieka wrażliwego, z początku nieśmiałego, a zarazem ogarniętego pasją tworzenia zapachów. Jego życie na kartach powieści śledzimy z zapartym tchem. Niestety, większość postaci wymieniona w powieści, w tym ukochana perfumiarza – Antonia są wymyślone. Muszę przyznać, iż dość irytowała mnie jej postać. Była bardzo podatna na wpływy innych. Raz przyjmowała miłość ukochanego, by za chwilę dać wiarę pogłoskom i plotkom.
Oprócz bohaterów wymyślonych pojawiają się również postacie historyczne w tym jeden z najsłynniejszych muzyków tego okresu - Antonio Vivaldi.
To także niezwykła opowieść o realiach osiemnastowiecznej Europy, obyczajowości baroku i wczesnego oświecenia. Choć książka jest po części powieścią historyczną, to jednak, co do tego faktu mam mieszane uczucia.   

Podsumowanie
Czytając tę powieść, trudno nie porównywać jej do wspomnianego już Pachnidła. Obie książki łączy jeden motyw – chęć stworzenia idealnego zapachu za wszelką cenę. Jednakże perfumiarze-artyści są całkowicie różnymi ludźmi, mają inne charaktery i osobowości. Inny jest także sam klimat powieści.
Po lekturze książki nie rozczarowałam się. Książka nie podbiła mojego serca, ale czytało się ją przyjemnie. Polecam każdemu.
Ciekawostką jest to, iż perfumy „Eau de Cologne Farina” są produkowane po dziś dzień według oryginalnej receptury przez ósme już pokolenie rodu Farina.


Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam
Aktualny postęp wyzwania: 2/22 

Grunt to okładka 
http://sylwuch.blogspot.com/p/grunt-to-okadka.html?showComment=1404145145214


P.S. Co sądzicie o wyglądzie bloga? Lepiej czy wręcz przeciwnie? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...