piątek, 13 marca 2015

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Braterstwo krwi



Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Tytuł: Braterstwo krwi 
Cykl: Zakręty losu (tom 2) 
Wydawnictwo Novae Res 
Liczba stron: 330 
Ocena: 9/10 – wybitna

Zakręty losu, pierwsza część trylogii o braciach Borowskich - Krzysztofie i Łukaszu, którą miałam okazję niedawno przeczytać wywarła na mnie ogromne wrażenie! Z wielką przyjemnością znów dałam się wciągnąć niesamowitej historii, która skutecznie chwyta za serce.

RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY!
 
Coś drgnęło w jego duszy, miał wrażenie, że zaraz się udusi, że ma problem z oddychaniem. Kiedyś, dawno temu, też widział takie przerażenie w oczach kobiety. Kobiety, która bała się jego. I która potem się zabiła. Przez niego.*

Opis książki: 
Katarzyna i Krzysztof po traumatycznych przeżyciach starają się żyć w miarę normalnie. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, bo przecież mafia nie wybacza i nie zapomina. I wkrótce mecenas Krzysztof Borowski znów otrzyma propozycję nie do odrzucenia, a „zły” brat powróci… Nieco zmieniony, by raz na zawsze zamknąć niechlubny rozdział w swoim życiu. Jednak na swojej drodze spotka kobietę po przejściach, której będzie musiał pomóc. Czy ją odrzuci, tak jak niegdyś Magdę, przyrodnią siostrę Katarzyny? Czy tym razem naszym bohaterom uda się wyjść cało z każdej opresji? I co stanie się z Lukasem? Czy odnajdzie swoje szczęście?

Moja opinia: 
Jestem absolutnie zachwycona! Mamy dramat, sensację i romans, a ponadto wszystko zgrabnie i ładnie połączone w całość. Ta książka, może nie jest najlepszą w dorobku autorki, ale pod względem emocjonalnym po prostu rewelacyjna. Niesamowita gra emocji i ich cały wachlarz! Nie znajdziemy tu cukierkowatych historii rodem z Kopciuszka, ale prawdziwą miłość, której siła potrafi pokonać wszelkie przeciwności losu i nie zdarza się co dzień. Historia stara i banalna jak świat, ale niesamowicie mnie dotknęła. Dlaczego? Nie umiem Wam tego wytłumaczyć. Musicie mi to wybaczyć.   
Z wielką przyjemnością wróciłam do dobrze znanych mi bohaterów – Katarzyny, Krzysztofa i Łukasza. Łukasza, który przechodzi na naszych oczach niesamowitą metamorfozę pod wpływem kobiety. Z faceta, który lubi szybkie dziewczyny i szybkie pieniądze, staje się czułym i kochającym mężczyzną. Więcej Wam zdradzać nie mogę. 
Autorka porusza wiele ważnych kwestii, o których często zapominamy w tym zaganianym świecie. Porusza problem przemocy psychicznej i fizycznej, finansowego uzależnienia od męża. Przypomina czym jest przebaczenie, matczyna miłość i braterska krew, która przetrzyma wszystkie problemy.
Po raz kolejny powieść pióra Agnieszki Lingas – Łoniewskiej nie dała mi żadnej chwili wytchnienia. Jak zaczęłam czytać, to musiałam dobrnąć do samego końca. Bardzo rzadko zdarza mi się płakać przy lekturze. Jednak tu, łzy płynęły same…
Przyznaję, że nie mogę się doczekać ostatniego tomu, który już czeka na półce.
Po raz kolejny autorka na końcu książki dołączyła cudowną playlistę, której mogłabym słuchać bez końca!



Podsumowanie:
Czy muszę pisać coś więcej? Wydaje mi się, że nie.

Książka przeczytana w ramach wyzwania: 
~ Klucznik 2015 (coś czerwonego) 
~ Okładkowe Love
 
~ cytat pochodzi z książki Braterstwo krwi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...