Autor: Stieg Larsson
Tytuł:
Dziewczyna, która igrała z ogniem cz. 1-2
Cykl/Seria:
Millenium (tom 2)
Data
wydania: luty 2014
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Strony:
423+401
Ocena:
9/10 -wybitna
Śledzimy
dalsze emocjonujące przygody dwójki doskonale już znanych nam bohaterów –
Lisbeth Salander i Mikaela Blomkvista. Ich losy znów się ze sobą skrzyżują…
Odkąd
skończyłam czytać pierwszą część sagi Millennium Stiega Larssona, czekałam aż
nadejdzie pora na kolejną część. Nie będę ukrywać, iż miałam ochotę sięgnąć po
nią od razu, ale mój system czytania powstrzymał mnie.. Byłam ogromnie ciekawa kontynuacji. Aż nadszedł moment
lektury. I uważam, że ta część jest jeszcze lepsza niż poprzednia… Zdecydowanie
trzyma wysoki poziom.
Opis książki:
Upływa
rok od wydarzeń przedstawionych w części pierwszej sagi. Wówczas do redakcji
Millenium trafia Dag Svenson, piszący artykuł na temat handlu kobietami. Wiele
z osób, należących do zorganizowanej grupy przestępczej, to wysoko postawione
osoby w państwie. Żona Daga, Mia, zajmuje się tym samym tematem w swojej pracy
doktorskiej. Niestety kiedy prace nad gazetą zbliżają się ku końcowi, Dag i Mia
zostają brutalnie zamordowani. Zwłoki znajduje Mikael. Na miejscu zbrodni policja
znajduje broń z odciskami palców opiekuna społecznego oraz samej
Lisbeth. W tym samym czasie ginie sam Bjurman w dość nietypowych
okolicznościach. Brutalne morderstwa przyciągają uwagę mediów. Za dziewczyną
rozpoczyna się pościg jako za główną podejrzaną, która w gazetach przedstawiana
jest jako niepoczytalna i szalona morderczyni. Wydaje się, że media skazały już
Salander. Jedną z niewielu osób, która nie wierzy w winę dziewczyny jest Mikael
Blomkvist, który postanawia na własną rękę rozpocząć śledztwo i odkryć, kto
jest winny. Zaczyna się szaleńczy wyścig z czasem...
Moja opinia:
Zjawiskowa. Fenomenalna.
Wbija w fotel. Podobnie jak w pierwszej części, akcja rozkręca się powoli, by
pod koniec zaserwować nam niesamowitą dawkę emocji. Ta dokładność konstrukcji
fabuły i pewna drobiazgowość autora jest nie do opisania. Przygody Lisabeth i Mikaela nieprawdopodobnie wciągają. Nie można oderwać się od tej książki. Czytałam po
nocach i walczyłam z sennością, aby przeczytać jeszcze kilka stron i jeszcze
jeden rozdzialik.
W
kolejnej części sagi, jak już wspomniałam spotykamy się z tymi samymi bohaterami. Choć pojawia się
też wiele nowych. Jednak na pierwszy plan wysuwa się Lisbeth Salender.
Poznajemy ją lepiej, a zarazem rozumiemy jej tok myślenia i ten dystans do
wszystkiego co ją otacza. Stieg Larsson stworzył tak charakterystyczną bohaterkę, którą się
albo lubi albo nie. Ponad to muszę przyznać, że Mikael powoli zdobywa moją sympatię. Zobaczymy jak będzie dalej.
Warto
też wspomnieć o samym zakończeniu, które kolejny raz zachęca do natychmiastowego sięgnięcia po
kolejny tom. Autorowi udała się niełatwa sztuka. Kolejny tom sagi jest lepszy niż poprzedni. Nie rozczarowałam się ani trochę, a
w tym przypadku śmiem twierdzić, że jest o niebo lepiej.
Podsumowanie:
Książka
dostarcza świetnej rozrywki i wielu emocji! Gwarantuję, że wciągnie i będziecie
czytać do upadłego! Polecam jak najbardziej!
Recenzja w ramach wyzwania:
Kiedyś przeczytam
Aktualny postęp wyzwania 12/22
Wybaczcie moją nieobecność.. Jestem pochłonięta tyloma sprawami.. Zaczynam kurs prawa jazdy. Oprócz tego nauka języka angielskiego skutecznie zabiera czas. Macie jakieś sposoby na szybszą naukę języków? Chętnie poznam :)
Pozdrawiam!
