wtorek, 14 października 2014

Laura Whitcomb - Światła pochylenie



Autor: Laura Whitcomb  
Tytuł: Światła pochylenie
Data wydania: marzec 2010
Wydawnictwo: Initium
Strony: 232
Ocena: 7,5/10 – bardzo dobra+ 

Na debiutancką książkę Laury Whitcomb natrafiłam przez zupełny przypadek. Moją uwagę przyciągnął intrygujący tytuł i zachwycająca okładka. Książka wydawała mi się taka inna. Pomyślałam, że muszę ją przeczytać. 

Opis książki:  
Helen jest Światłem – duszą pozbawioną ciała, błąkającą się samotnie po świecie. Kobieta zmarła sto trzydzieści lat temu, ale nie opuściła Ziemi. Przez cały ten czasu udaje się jej przetrwać poprzez przyłączanie się do ludzi, których nazywa Gospodarzami. Pewnego dnia poczuła, że ktoś się jej przygląda, a nawet może z nią porozmawiać. Helen odkrywa, że w ciele chłopaka „zamieszkał” duch o imieniu James. Jak nieżyjący duch dostał się do tego ciała? Nagle relacje między nimi stają się coraz bardziej zażyłe. Helen decyduje się na przejęcie pustego ciała, by być z Jamesem. Jednak nic nie trwa wiecznie…  

Moja opinia: 
Książka ogromnie mnie zaskoczyła. Bardzo pozytywnie! Nie spodziewałam się tak emocjonującej historii. Zupełnie innej niż wszystkie. Autorka w piękny sposób, a zarazem tak prosty ukazała losy Helen. Może to właśnie mnie tak zauroczyło?  
Na początku książka nie porwała mnie, ale w pewnym momencie książki po prostu wciągnęła bez reszty. Pochłonęła całą moją uwagę i czas. Zaskakiwała z każdą kolejną stroną. Autorka zadziwia czytelnika tworząc własny świat, w którym na piedestał wynosi duchy.
Dużą zaletą książki są sami bohaterowie. Doskonale wykreowani, a ponadto bardzo realistyczni. A przecież to duchy? Dziwne, prawda? Także postacie drugoplanowe zapisują się w naszej pamięci. Autorka porusza również sprawy bardzo przyziemne takie jak – szkoła, rodzina czy religia. Emocje płynące z książki skłaniają nas czytelników do refleksji. Trzeba się czasem zatrzymać, i choć chwilę zachwycić się tym wszystkim, co nas otacza. 
Muszę przyznać, że wątek miłosny bardzo miło mnie zaskoczył. Został przedstawiony w sposób bardzo subtelny i delikatny. Książka nie jest zbyt gruba, nie ma w niej zbędnych wątków. Wszystko zgrabnie i ładnie łączy się w całość.
Nie mogłabym nie wspomnieć tutaj o pięknej okładce książki. Nie ma nic przyjemniejszego dla mola książkowego niż świetna książka i przepiękna okładka w jednym.   

Podsumowanie: 
Podczas lektury książki przenosimy się w zupełnie inny wymiar. Światła pochylenie jest książką nie wpisującą się w schematy młodzieżowej fantastyki. Historia Helen jest zupełnie inna i może dlatego tak przyciąga. Polecam gorąco!

Recenzja w ramach wyzwania:
Okładkowe Love
http://recenzjeami.blogspot.com/2014/10/okadkowe-love.html
 Czytam fantastykę II

http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke-2014/
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...